Świetna wiadomość dla sympatyków Śląska Wrocław. Po tygodniowej przerwie do treningów wrócił kapitan wicemistrzów Polski Sebastian Mila. 30-letni pomocnik miał ostatnio problemy ze stawem skokowym.
Mila poleciał wraz z zespołem na cypryjskie zgrupowanie, jednak już na jednym z pierwszych treningów zaczął uskarżać się na bóle w okolicach stawu skokowego. Noga pomocnika była bardzo opuchnięta i po przeprowadzeniu dokładnych badań okazało się, że Mila będzie potrzebował krótkiego odpoczynku.
– To był drobny uraz, który często zdarza się w okresie przygotowawczym. Lekko przeciążyłem staw skokowy. W rezultacie zebrał się w jego okolicach płyn, który uciskał na nerw. Od przyjazdu na Cypr trenowałem jednak indywidualnie, więc tego czasu nie traciłem – powiedział sam zainteresowany.
– W przeszłości podczas przygotowań do rozgrywek też kilka razy przyplątywały mi się urazy, ale nie odbijało się to na mojej dyspozycji podczas meczów o stawkę. Jestem przekonany, że tym razem będzie tak samo – dodał Mila.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.