Napisać, że AC Milan spisuje się w tym sezonie poniżej oczekiwań, to jak nic nie napisać. Za słabe wyniki posadą zapłacił Massimiliano Allegri, którego zastąpił Clarence Seedorf. Przed Holendrem bardzo trudne zadanie: odbudować potęgę klubu.
Mario Balotelli jest zachwycony nowym szkoleniowcem Milanu
Nie jest tajemnicą, że w Mediolanie ostatnimi czasy się nie przelewa, a atmosfera wokół zespołu nie jest najlepsza. Pierwsza praca Seedorfa w roli szkoleniowca jest więc z jednej strony błogosławieństwem, bo przecież AC Milan to wielka firma, z którą Holender jest związany emocjonalnie, a z drugiej przekleństwem, ponieważ trafił do zespołu w trudnym dla niego momencie.
Od niedoświadczonego trenera oczekuje się niemal cudu – ma on zbudować silną drużynę, nie mając do dyspozycji wszystkich części układanki. Jeżeli spojrzeć na nazwiska piłkarzy grających w Milanie, można zapytać: ale jak to? Przecież są tam znani zawodnicy, tacy jak Mexes, El Shaarawy czy Robinho. Problem w tym, że nie wszyscy ostatnio dają odpowiednią jakość. Po powrocie z Realu nieźle spisuje się Kaka, swoje robi też Mario Balotelli, ale to za mało.
Niemniej Seedorf ma pomysł na Milan. W zimowym okienku do klubu trafili Michael Essien, Adel Taarabt i Honda, ale to dopiero początek zmian. Prawdziwą rewolucję rossoneri przejdą latem. 37-letni trener włączy do sztabu szkoleniowego swoich byłych kolegów z boiska – Jaapa Stama, który będzie odpowiadał za szkolenie obrońców oraz Hernana Crespo, mającego trenować napastników. Podobno Holender mocno namawia też swojego rodaka Edgara Davidsa. Dodając do tego Filippo Inzaghiego, trenera grupy młodzieżowej ACM, mamy plejadę byłych gwiazd światowego futbolu.
Tak więc autorski projekt Seedorfa zobaczymy dopiero w następnym sezonie. Ostatnio Jose Mourinho zaapelował, żeby obu mediolańskim klubom dać czas i pozwolić trenerom pracować w spokoju. Wygląda na to, że Clarence został obdarzony dużym zaufaniem Silvio Berlusconiego, który osobiście zabiegał, żeby przyjął ofertę Milanu.
Jeszcze nie wiadomo jakim trenerem będzie Seedorf, ale ma predyspozycje, żeby spełnić się w tym fachu. Przede wszystkim ma posłuch w szatni, o czym mówił nawet niepokorny Balotelli. Wielka charyzma i nieprzeciętna inteligencja mogą zaprowadzić go daleko. Bardzo ważnym sprawdzianem nowego szkoleniowca będzie dwumecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z Atletico Madryt. Pamiętajmy jednak, że rossoneri są w fazie przejściowej, a Seedorf – jak mówił Mourinho – potrzebuje po prostu czasu.