Dni Semira Stilicia w Lechu Poznań są już przesądzone. Bośniacki pomocnik nie zaakceptował warunków nowej umowy i po sezonie będzie mógł zmienić barwy klubowe. „Kolejorz” nie dostanie za niego ani złotówki.
Lech od dłuższego czasu starał się przedłużyć kontrakt ze Stiliciem, jednak samemu piłkarzowi nie było spieszno ze złożeniem podpisu pod nową umową. „Kolejorz” zaproponował mu opcję przedłużenia kontraktu o rok z możliwością odejścia po sezonie za 500 tysięcy euro. Bośniak nie przystał na te warunki i jest pewne, że po zakończeniu rozgrywek pożegna się z Poznaniem.
– Semir nie podpisze nowego kontraktu, chce latem odejść za darmo, bo ma dwie konkretne propozycje z Bundesligi, z Werderu oraz Borussii Moenchengladbach – powiedziała osoba z otoczenia Stilicia podczas rozmowy z „Przeglądem Sportowym”.
Stilić trafił do Lecha w lecie 2008 roku. W tym czasie zdobył on z „Kolejorzem” mistrzostwo Polski i zaliczył bardzo udane występy w europejskich pucharach, które zaowocowały powołaniami do reprezentacji Bośni i Hercegowiny.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.