Nicolas Jackson nie błyszczy do tej pory na wypożyczeniu w Bayernie Monachium. Czy to oznacza, że senegalski napastnik latem będzie zmuszony wrócić do Chelsea FC?
Nicolas Jackson latem został wypożyczony z Chelsea FC do Bayernu Monachium. Stamford Brigde, 25-krotny reprezentant Senegalu opuszczał w atmosferze, gdyż działacze „The Blues” wcale nie chcieli go puszczać, w związku z kontuzją Liama Delapa. Jackson odszedł jednak również z powodu nienajlepszych relacji z menedżerem Enzo Marescą.
24-letni atakujący udał się więc na Allianz Arena roczne wypożyczenie. Warunkiem transferu definitywnego miało być rozegranie 40 meczów w sezonie 2025/2026 w Bundeslidze i Lidze Mistrzów. Problem Jacksona polega jednak na tym, że Vincent Kompany z jego usług korzysta incydentalnie (13 spotkań, 4 gole). Choć do końca sezonu, Bawarczycy mogą rozegrać jeszcze 33 mecze, ale zimą Jackson weźmie udział w Pucharze Narodów Afryki, co sprawi, że przez parę tygodni nie będzie do dyspozycji belgijskiego szkoleniowca.
Agent Senegalczyka, Diomansa Kamara wierzy jednak w pozytywne zakończenie sprawy jego podopiecznego. – To było wypożyczenie bez zobowiązania do wykupu. Trochę go naciskaliśmy i powiedzieliśmy, że nie chce wracać do Chelsea. Kluby doszły do porozumienia. Rozmawialiśmy o tym, ile meczów Nico musiałby rozegrać, aby otrzymać opcję obowiązkowego wykupu – przyznał w rozmowie z Canal + Sport. Dodał również: – Celem Nico nie jest rozegranie 40 meczów. Jeśli do grudnia strzeli 15 goli, nie będą mu mówić, żeby rozegrał 40 meczów.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.