Do ogromnej niespodzianki doszło na Stadio Ennio Tardini. Miejscowa Parma sensacyjnie pokonała obrońców tytułu mistrzowskiego i lidera tabeli – Juventus FC (1:0).
Tym razem piłkarze Juventusu nie mieli powodów do zadowolenia
Mistrzowie Włoch byli murowanymi faworytami tego spotkania. Lider tabeli, pewnie zmierzający po kolejne Scudetto mierzył się przecież z ostatnią w tabeli Parmą. Co więcej, gospodarze mają swoje ogromne problemy finansowe i organizacyjne, które sprawiają, że przyszłość całego klubu stoi pod sporym znakiem zapytania.
Massimiliano Allegri, opiekun Starej Damy chyba nieco zlekceważył rywala, ponieważ przed zbliżającymi się bojami w Lidze Mistrzów postanowił dokonać kilku roszad w swoim zespole. Spotkanie na ławce rezerwowych rozpoczęli m.in. Patrice Evra, Alvaro Morata czy też Leonardo Bonucci.
Przewaga Juventusu – nawet grającego bez kilku ważnych zawodników – i tak była spora. Cóż jednak z tego, skoro goście z Turynu nie stwarzali sobie zbyt wielu okazji bramkowych.
Parma długimi momentami praktycznie nie istniała na boisku, a swój pierwszy celny strzał na bramkę rywali oddała w 60. minucie. Jak się jednak okazało, już premierowe trafienie przyniosło gospodarzom gola. Strzelił go Jose Mauri.
Juventus rzucił wszystko na szalę i do samego końca zaciekle walczył o wyrównanie. Ta sztuka się jednak nie udała i wielka niespodzianka stała się faktem.