Sensacja przy Łazienkowskiej! Piast pokonuje Legię!
Legia Warszawa nie wygrała trzeciego meczu z rzędu w tym sezonie. Pierwszym pogromcą drużyny Goncalo Feio okazał się Piast Gliwice prowadzony przez Aleksandara Vukovicia. Gliwiczanie wygrali przy Łazienkowskiej 2:1.
Wojskowi po dwóch kolejkach mieli na koncie komplet punktów i do spółki z Jagiellonią Białystok dzielili fotel lidera. Pszczółki swój mecz wczoraj wygrały, więc wrzuciły Legię na musik. Piast z kolei w dwóch pierwszych spotkaniach zdobył cztery punkty – zremisował z Cracovią i pokonał Śląsk Wrocław.
Pierwsza połowa
Mecz lepiej zaczęli przyjezdni. Już w 5. minucie zrobiło się groźnie pod bramką warszawian, ale strzał DamianaKądziora został zablokowany przez Steve’aKapuadiego.
Drugi groźniejszy atak gości zamienił się w gola. PatrykDziczek mocno wrzucił piłkę z autu, JakubCzerwiński zgrał głową do MichałaChrapka, który mimo asysty kilku rywali zdołał oddać strzał i zmieścił futbolówkę tuż przy słupku bramki strzeżonej przez KacpraTobiasza.
MICHAŁ CHRAPEK! 🔥 @PiastGliwiceSA prowadzi z Legią w Warszawie! 🤯 Kluczem do sukcesu wrzut z autu! 👌
Legia nie potrzebowała dużo czasu, aby stworzyć sobie dogodną okazję do wyrównania. Trzy minuty po stracie gola przed świetną szansą stanął BlażKramer. Słoweniec otrzymał dobre dośrodkowanie od MarcaGuala, oddał strzał, ale FrantisekPlach zdołał odbić futbolówkę na poprzeczkę. Kramer jeszcze próbował dobijać, ale uprzedził go ArielMosór, który oddalił zagrożenie przewrotką.
W końcówce pierwszej połowy Wojskowi mocniej docisnęli rywala. Najpierw groźnie, choć niepozornie, uderzał PawełWszołek zza pola karnego, ale Plach odbił piłkę na rzut rożny.
Kilkadziesiąt sekund później było już 1:1. BartoszKapustka dośrodkował z rzutu rożnego w pole bramkowe, gdzie pojedynek powietrzny z JakubemCzerwińskim wygrał Kramer i doprowadził do wyrównania.
Blaž Kramer wyrównuje! 👊 Dobre zachowanie w polu karnym napastnika @LegiaWarszawa i strzał głową nie do obrony! 🔥👏
W drugiej połowie brakowało klarownych sytuacji podbramkowych. Gra toczyła się głównie w środku pola, a bramkarze nie mieli zbyt dużo pracy. Przyjezdni zagrozili Tobiaszowi w 59. minucie, kiedy GrzegorzTomasiewicz zagrał za plecy RadovanaPankova do MichaelaAmeyawa, ale skrzydłowy uderzył tylko w boczną siatkę.
Legia odpowiedziała niecały kwadrans później, przeprowadzając kontratak: debiutujący w barwach warszawskiego zespołu MigouelAlfarela zagrał na lewą stronę do RyoyiMorishity, Japończyk napędził akcję, płasko dośrodkował, ale prosto w ręce Placha.
Wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, ale w 85. minucie gliwiczanie zadali decydujący cios. Po mocnym wrzucie piłki z autu, dośrodkowanie przedłużył MaciejRosołek, Czerwiński zmusił do błędu Pankova, który zagrał prosto pod nogi TihomiraKostadinowa, a ten mocnym strzałem z bliska nie dał szans Tobiaszowi. Pankov jeszcze reklamował, że był faulowany, ale ŁukaszKuźma pozostał niewzruszony i trafienie słusznie uznał.
𝐓𝐈𝐇⚽𝐌𝐈𝐑 𝐊𝐎𝐒𝐓𝐀𝐃𝐈𝐍𝐎𝐖! 💥 Macedończyk trafia do siatki! @PiastGliwiceSA strzela kolejnego gola po wrzucie z autu i wygrywa z Legią w Warszawie! 🤯 pic.twitter.com/PsVQrABGvb
Trzy minuty później gospodarze mieli znakomitą okazję do wyrównania. Na 18. metrze sfaulowany został TomasPekhart, do piłki podszedł Pankov, ale futbolówka po jego strzale ugrzęzła w murze. Swoją szansę miał też Pekhart, który nieczysto trafił w piłkę po dośrodkowaniu Guala z lewej strony.
Ostatecznie Piast wywiózł z Łazienkowskiej komplet punktów i wskoczył na drugie miejsce w tabeli. Do liderującej Jagiellonii gliwiczanie tracą dwa oczka. Legia spadła natomiast na czwartą pozycję. Za tydzień zespół Vukovicia zagra z GKS-em Katowice, natomiast drużyna Feio w czwartek zmierzy się z Broendby, a w niedzielę uda się w delegację do Krakowa, gdzie zmierzy się z Puszczą Niepołomice.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zbyszek
4 sierpnia, 2024 23:11
Zły prognostyk przed meczem z Brøndby. Triumf na Łazienkowskiej Vukovicia.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Zły prognostyk przed meczem z Brøndby. Triumf na Łazienkowskiej Vukovicia.