Przejdź do treści
Sensacja w Poznaniu! Pogoń wygrała z mistrzem Polski!

Polska Ekstraklasa

Sensacja w Poznaniu! Pogoń wygrała z mistrzem Polski!

Mistrz Polski bardzo nieudanie wkroczył w sezon 2015/16. W meczu pierwszej kolejki Ekstraklasy Lech Poznań przed własną publicznością przegrał 1:2 z Pogonią Szczecin.

Łukasz Zwoliński zdobył pierwszą bramkę dla Pogoni w meczu z Lechem (foto: Ł. Skwiot)

Poznański Lech, który nowy sezon rozpoczął już 10 lipca meczem o Superpuchar Polski z Legią Warszawa (3:1), a po drodze ograł jeszcze 2:0 FK Sarajewo w ramach eliminacji Ligi Mistrzów, w swoim pierwszym ligowym spotkaniu spotkał się ze swoją dobrą, acz niezbyt lubianą w ostatnim czasie znajomą. Z sześciu ostatnich potyczek z Pogonią Szczecin Kolejorz tylko raz wyszedł zwycięsko – dwa miesiące temu Lech wygrał 1:0 z Portowcami w końcowej fazie sezonu 2014/15. Wcześniej przez niemal dwa lata drużyna ze stolicy Wielkopolski nie potrafiła znaleźć patentu na Pogoń – doznała dwóch porażek i trzy razy remisowała.

W spotkaniu otwierającym sezon 2015/16 w Ekstraklasie trener Maciej Skorża zdecydował się na poważne przemeblowanie składu swojej drużyny. W podstawowej jedenastce Lecha pojawili się Kebba Ceesay, David Holman, Abdul Aziz Tetteh, a także Darko Jevtić, który ostatnie mecze Kolejorza rozpoczynał jako zmiennik. W kadrze meczowej zabrakło Tomasza Kędziory i Kaspra Hamalainena, a także kontuzjowanych: Dawida Kownackiego oraz Karola Linettego.

Mecz na stadionie przy Bułgarskiej od mocnego uderzenia rozpoczęli goście. Minęło zaledwie kilkadziesiąt sekund gry, a piłka uderzona głową przez Łukasza Zwolińskiego zatrzymała się na poprzeczce bramki gospodarzy. Chwilę później z dystansu strzelał Karol Danielak, ale trafił wprost w ręce Jasmina Buricia.

W kolejnych minutach kontrolę nad wydarzeniami na boisku przejęli gospodarze. Pierwszą niezłą okazję do zdobycia gola mistrzowie Polski wypracowali sobie w 13. minucie. Po efektownym odegraniu piłki piętą przez Jevticia, z linii szesnastego metra uderzał po ziemi Marcin Robak, ale jego strzał minął słupek bramki Pogoni. Chwilę później po rzucie rożnym przed szansą stanął Marcin Kamiński, jednak posłał piłkę wysoko ponad poprzeczką.

Już w 18. minucie spotkania pierwszej zmiany musiał dokonać trener Czesław Michniewicz. Takafumi Akahoshi ucierpiał w starciu z Tettehem i nie był w stanie kontynuować gry. Jego miejsce na murawie zajął Patryk Małecki.

Kilkadziesiąt sekund później na trybunach Inea Stadionu zapanowała konsternacja. Małecki świetnie podał prostopadle do Łukasza Zwolińskiego, a napastnik zespołu gości z dużym spokojem przechytrzył Buricia w sytuacji sam na sam. Od 20. minuty Pogoń prowadziła w Poznaniu 1:0.

Kolejorz błyskawicznie ruszył do ataku. W efekcie czego, po zaledwie sześciu minutach na tablicy wyników ponownie był remis. Kamiński uruchomił Robaka, a napastnik Lecha zdołał dokładnie dośrodkować w pole karne mimo interwencji Jarosława Fojuta. Piłka spadła wprost na głowę Jevticia, po czym zatrzepotała w siatce. Lech – Pogoń 1:1.

Lech stwarzał sobie kolejne sytuacje (strzałów sprzed pola karnego próbowali Szymon Pawłowski oraz Abdul Tetteh) i wydawało się, że kontroluje przebieg meczu. Tymczasem w 38. minucie w pozornie niegroźnej sytuacji padła druga bramka dla Pogoni. Do bezpańskiej piłki na prawym skrzydle dopadł Małecki i dośrodkował w pole karne. Z piłką minął się Kamiński, a jego błąd wykorzystał Mateusz Lewandowski i uderzeniem głową wyprowadził gości na prowadzenie 2:1.

Jeszcze przed przerwą zespół Czesława Michniewicza mógł podwyższyć swoją przewagę. Mocnym i precyzyjnym strzałem z powietrza popisał się Karol Danielak, ale jego strzał zatrzymała efektowna parada Buricia.

Po pierwszych 45. minutach w Poznaniu niespodzianka: Pogoń Szczecin prowadziła z Lechem 2:1.

W przerwie trener Maciej Skorża zdecydował się na dwie zmiany personalne. W szatni pozostali David Holman oraz Abdul Aziz Tetteh. W odwróceniu losów spotkania mieli natomiast pomóc Denis Thomalla i Dariusz Formella. Pogoń Szczecin przystąpiła do drugiej połowy w niezmienionym składzie.

Od pierwszej minuty po przerwie gospodarze zdecydowanie ruszyli na bramkę Pogoni. Było to jednak bicie głową w szczeciński mur, a nie skuteczna ofensywa. Groźnie w polu karnym gości zrobiło się po głębokim dośrodkowaniu Barry’ego Douglasa, kiedy główkował Kamiński. Później Lech bezskutecznie próbował zaskoczyć dobrze zorganizowaną linię obrony Portowców.

Lekarstwem na kłopoty mistrzów Polski mogły okazać się stałe fragmenty gry. Blisko takiego scenariusza było w 63. minucie meczu: Douglas groźnie uderzył z rzutu wolnego z odległości 26 metrów, ale piłka nieznacznie minęła bramkę strzeżoną przez Dawida Kudłę.

Kolejne minuty upływały na atakach gospodarzy, którzy nacierając głównie z bocznych sektorów boiska, starali się doprowadzić do wyrównania. Lech długo utrzymywał się przy piłce, był jednak mało dynamiczny, przewidywalny, pod żadnym względem niepodobny do zespołu, który nieco ponad tydzień wcześniej w dobrym stylu pokonał Legię Warszawa w meczu o Superpuchar Polski. Pogoń skupiła się na obronie korzystnego rezultatu, z rzadka wyprowadzając kontrataki.

W 78. minucie jak z armaty huknął z dystansu Kebba Ceesay, ale jego strzał nieznacznie minął bramkę Pogoni. Czas płynął, a Lech ciągle przegrywał z Pogonią 1:2. W Poznaniu narastała konsternacja.

Gospodarze mieli zdecydowaną przewagę w końcowym fragmencie spotkania (m.in. groźnie z rzutu wolnego strzelał Marcin Kamiński), jednak do ostatniego gwizdka sędziego Tomasza Kwiatkowskiego rezultat zawodów nie uległ zmianie. Na stadionie przy ulicy Bułgarskiej stała się rzecz, której nikt w Poznaniu się nie spodziewał. Lech – wydawało się, że rozpędzony, dobrze przygotowany do rozgrywek i głodny kolejnych zwycięstw – nie sprostał niżej notowanej Pogoni Szczecin. Drużyna prowadzona przez Macieja Skorżę zapisała się w niechlubnej historii: to trzeci taki przypadek w XXI wieku, że mistrz Polski doznał porażki na inaugurację kolejnego sezonu po zdobyciu tytułu.

Z Inea Stadionu w Poznaniu,

Konrad Witkowski

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej