Na
wtorek i środę zaplanowano zmagania w 1/8 finału Pucharu Niemiec.
Już na tym etapie z rozgrywkami pożegnał się jeden z głównych
faworytów: Bayer Leverkusen przegrał 1:2 z czwartoligowym Rot-Weiss
Essen.
Drużyna prowadzona przez Petera Bosza przeżywa ostatnio bardzo trudny czas
Do
rozstrzygnięcia wtorkowego meczu rozgrywanego w Essen konieczna była
dogrywka. Bramki padały dopiero w dodatkowym czasie gry. W 105.
minucie na prowadzenie wyszli goście z Leverkusen – skrzydłowy
Leon Bailey posłał piłkę do siatki po dobrym podaniu Austriaka
Aleksandara Dragovicia.
Wydawało
się, że bardzo późno, ale jednak Bayer zdołał przechylić szalę
zwycięstwa na swoją stronę. Tymczasem w końcówce zespół
prowadzony przez Petera Bosza niespodziewanie stracił kontrolę nad
meczem.
Katastrofa
drużyny z Leverkusen zaczęła się w 108. minucie gry. Wtedy
rezerwowy napastnik Oguzhan Kefkir zdobył wyrównującą bramkę dla
Rot-Weiss. Kiedy już wszystko wskazywało na rzuty karne, Lukas
Hradecky ponownie musiał wyjąć piłkę z siatki. Trzy minuty przed
końcem dogrywki gola na wagę sensacyjnego awansu czwartoligowej
drużyny strzelił Simon Engelmann.
W
ćwierćfinale Pucharu Niemiec zameldował się także drugoligowy
zespół Holstein Kiel. Pogromcy Bayernu Monachium z poprzedniej
rundy w
rzutach karnych wyeliminowali SV Darmstadt. Cały mecz w zwycięskiej
drużynie rozegrał były obrońca Piasta Gliwice, Mikkel Kirkeskov.
1/8
finału Pucharu Niemiec
Rot-Weiss
Essen – Bayer Leverkusen 2:1 (po dogrywce)
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.