Pierwsza połowa meczu nie była najlepszym widowiskiem. Dlatego wynik 0:0 nie mógł nikogo dziwić. Oczywiście to Juventus miał przewagę optyczną, ale niewiele z niej wynikało.
W 69. minucie Adolfo Gaich dał przyjezdnym sensacyjne prowadzenie. Napastnik gości oddał uderzenie, przy którym Szczęsny musiał skapitulować. Sensacja w Turynie była coraz bliżej.
Ostatnie minuty to już prawdziwe natarcie w wykonaniu Juventusu. Jednak swoje szanse marnował chociażby Ronaldo.