Od kilku dni na zgrupowaniu piłkarzy Wisły przebywa Marko Jovanović. – Muszę powiedzieć, że bardzo dobrze czuję się w drużynie. Mamy bardzo dobry zespół, grają tu fajni ludzie. Nie tylko zawodnicy, ale wszyscy z zespołu traktują mnie bardzo dobrze. Mogę wypowiadać się o Wiśle tylko w pozytywach – mówił serbski obrońca.
– Rozmawiałem z klubem o mojej przyszłości i doszliśmy razem do wniosku, że z Partizanem osiągnąłem wszystko. Cztery razy zdobyłem mistrzostwo, trzy razy puchar, grałem w Lidze Mistrzów, w Lidze Europejskiej. Razem zgodziliśmy się, że to dobry moment, żebym zmienił klub. Stwierdziłem, że Wisła będzie dla mnie dobrym miejscem. Partizan jednak na zawsze będzie dla mnie klubem numer jeden. Spędziłem tam 12 lat, zawsze lubiłem tam grać. Mam nadzieję, że będzie dane mi jeszcze zagrać kiedyś w jego barwach – tłumaczył piłkarz.
– Rozmawiałem z trenerem Maaskantem kilka razy. Mówił mi, co robię dobrze, co źle. Uważam, że jest bardzo dobrym fachowcem, który zawsze szuka najlepszych rozwiązań dla drużyny. Mam nadzieję, że nasza współpraca przyniesie wiele sukcesów – powiedział Serb.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.