Sergiej Pareiko: Nie powinienem być wyrzucony z boiska
– Byłoby lepiej zapytać o to sędziego. Moim zdaniem podjął błędną decyzję. Do tej pory dostałem może dwie czerwone kartki. Na tę też nie zasłużyłem – powiedział Siergiej Pareiko. Estoński bramkarz Wisły dostał czerwoną kartkę w ostatnich sekundach pierwszej połowy spotkania przeciwko Legii Warszawa.
Pareiko zderzył się z Miroslavem Radoviciem. Zagrodził mu w ten sposób drogę do bramki, ale kara była chyba zbyt surowa. Sędzia wyrzucił z boiska bramkarza, a przeciwko Wiśle podyktował rzut karny. Alejandro Cabral go wykorzystał i od tej pory nic w tym meczu nie było już takie samo.
– Ta sytuacja miała bardzo istotny wpływ na końcowy wynik. Wcześniej sędzia mógł dać nam dwa rzuty wolne, a nie dał. To się zdarza. Może też byłoby inaczej, gdybyśmy nie zagrali tak defensywnie. Ale taka była taktyka i próbowaliśmy ją realizować – mówił Pareiko, który bardzo impulsywnie zareagował na decyzję arbitra. Kopnął w siatkę swojej bramki i nawet ruszył w kierunku pana z gwizdkiem. W porę jednak odciągnęli bramkarza koledzy.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.