Niespodzianka
na inaugurację niedzieli w lidze włoskiej. W meczu 16. kolejki
Serie A Chievo Werona przed własną publicznością zremisowało 0:0
z uznawaną za faworyta Romą.
Mariusz Stępiński zaliczył w niedzielę siódmy występ w Serie A
Niekwestionowanym bohaterem
niedzielnego spotkania rozegranego na Stadio Marc’Antonio Bentegodi w
Weronie został Stefano Sorrentino. 38-letni bramkarz sprawił, że
jego drużyna zdołała wywalczyć punkt w starciu z wyżej notowaną
Romą.
Sorrentino
wielokrotnie ratował Chievo przed utratą gola, popisując się
efektownymi paradami. Tak było choćby w 24. minucie, kiedy najpierw
odbił strzał z dystansu Patrika Schicka, a za moment świetnie
interweniował przy dobitce Gersona. Doświadczony bramkarz rozegrał
swój wielki mecz przeciwko Giallorossim!
W Chievo najwięcej kontaktów z piłką ma chyba Stefano Sorrentino. Ale broni kapitalnie. Stary człowiek, a może.
Na
boisku zobaczyliśmy dwóch polskich zawodników. Paweł Jaroszyński
rozegrał całe spotkanie na lewej stronie obrony Chievo. Dla
23-letniego Polaka był to debiut w wyjściowym składzie w meczu
Serie A. W 76. minucie gry na murawie zameldował się także Mariusz
Stępiński, który zastąpił napastnika Riccardo Meggioriniego.
Z
kolei bramkarz Łukasz Skorupski tradycyjnie spędził 90 minut na
ławce rezerwowych Romy.