Wciąż ważą się losy włoskiej ligi. Decyzja jest zależna od najwyżej postawionych osób w kraju, jednak wszystkie kluby zgłaszają gotowość do wznowienia rozgrywek.
Czy piłka we Włoszech powróci na przełomie nadchodzących tygodni? (foto: Reuters)
Serie A wciąż stoi pod dużym znakiem. Sytuacja epidemiologiczna we Włoszech dalej jest bardzo poważna i wznowienie ligi może wiązać się z ryzykiem. Plan powrotu jednej z lig europejskiego TOP5 jest już ustalony, zatwierdzono również plan spadków oraz awansów. Brakuje tylko konkretnych dat i potwierdzonego terminarza.
W kuluarach sporo mówiło się o klubach, którym wznowienie spotkań nie było na rękę, bowiem większe korzyści wynikałyby z zamrożonej lub nawet anulowanej ligi. Oficjalnie wszystkie kluby ze stawki Serie A chcą powrotu ligi i zgłaszają gotowość powrotu na boisko.
Takie stanowisko wspólnie osiągnięto podczas piątkowej wideokonferencji między przedstawicielami drużyn a włoską federacją piłkarską (FIGC). Wszystko znajduje się w rękach włoskiego rządu, który zezwoli na organizację rozgrywek sportowych. Mecze Serie A rzecz jasna odbędą się za zamkniętymi drzwiami – wirusolodzy spekulują, że kibice we Włoszech oraz Hiszpanii mogą zasiąść na trybunach nawet w 2022 roku.
Kluczowy moment może nastąpić w niedzielę, kiedy to władze ligi przeprowadzą wideokonferencję z rządowym komitetem naukowo-technicznym, w celu omówienia protokołu medycznego potrzebnego do wznowienia rozgrywek Serie A. Władze ligi już wcześniej przesłały podobny dokument, jednak zawierał wiele uchybień w przepisach i ostatecznie został odrzucony przez komitet.