W niedzielę dokończono 24. kolejkę włoskiej Serie A. Fiorentina z Arturem Borucem w składzie zremisowała z Parmą 1:1. Polski bramkarz zaliczył 90 minut.
Parma wyszła na prowadzenie w 14. minucie, kiedy to wypożyczony z Juventusu Amauri strzałem przewrotką przelobował Boruca. Tuż po zmianie stron z rzutu karnego wyrównał Gaetano D’Agostino. Polaka jeszcze kilka razy próbował zaskoczyć Amauri, ale albo uderzał niecelnie, albo Boruc był górą, jak w sytuacji z 76. minuty, kiedy wygrał sytuację sam na sam z reprezentantem Włoch.
Całe spotkanie w barwach Bari przeciwko Bresci rozegrał Kamil Glik. Polak w 86. minucie zobaczył żółtą kartkę za faul na Alessandro Diamantim, a jego drużyna doznała szóstej porażki z rzędu.
Walczące o mistrzostwo Napoli bez problemów pokonało znajdującą się w strefie spadkowej Cesenę. Tylko po jednej bramce w swoich meczach strzeliły inne drużyny z czołówki – Milan i Lazio – co pozwoliło im tylko zremisować.
W ostatnim niedzielnym spotkaniu Inter Mediolan na własnym stadionie zmierzył się z Romą. Hit kolejki nie zawiódł i zakończył się zwycięstwem mistrzów Włoch 5:3.
W pierwszej połowie gole dla „Nerazzurrich” zdobyli Wesley Sneijder i Samuel Eto’o, a drużyna z Rzymu odpowiedziała trafieniem Fabio Simplicio, jeszcze więcej emocji dostarczyło jednak drugie 45 minut. W 63. minucie czerwoną kartkę ujrzał Nicolas Burdisso, a rzut karny skutecznie wykorzystał Eto’o. Już w 71. minucie Inter prowadził aż 4:1 i wydawało się, że do końca spotkania nic nie może już się zmienić, ale podopieczni Claudio Ranieriego nie złożyli broni. W ciągu sześciu minut Julio Cesara pokonali Mirko Vucinić i Simone Loria. Mimo to gospodarze zdołali nie tylko utrzymać korzystny rezultat do ostatniego gwizdka, ale i jeszcze go podwyższyć. W 90. minucie na listę strzelców wpisał się Esteban Cambiasso.