Inter Mediolan wreszcie odniósł przekonujące zwycięstwo. W sobotę piłkarze Roberto Manciniego wygrali na własnym terenie z Sampdorią (3:1).
W piątek zawiedli piłkarze Juventusu, którzy bezbramkowo zremisowali z Bologną. Dzień później swój mecz do rozegrania miał Inter, który walczył o awans na czwartą pozycję. Podopieczni Roberto Manciniego ostatnio nie spisywali się najlepiej, o czym świadczyć mogą: remis z ostatnim Hellasem oraz późniejsza porażka z Fiorentiną.
Obowiązkiem Nerazzurrich w sobotę była więc wygrana. Okazję ku temu mediolańczycy mieli wręcz wyśmienitą. Mierzyli się bowiem na własnym terenie z Sampdorią, która w tym roku zdobyła zaledwie pięć punktów.
Tifosi, którzy zasiedli na Giuseppe Meazza, nie mogli odczuć, że piłkarze nadmiernie wykorzystują ich cierpliwość. Już po 23 minutach do przedłużonego przez Jeisona Murillo podania dopadł Danilo D’Ambrosio i otworzył wynik meczu. Co ciekawe, wcześniej w lidze jakikolwiek Włoch zdobył dla Interu bramkę… 15 grudnia 2014 roku. Wówczas szczęśliwcem był Andrea Ranocchia.
1 – Danilo D’ambrosio is the first italian player to score a goal for Inter in Serie A since Ranocchia (15/12/2014). Internazionale.
W pierwszej części gry wiele więcej się niestety nie działo i na kolejną porcję emocji trzeba było trochę poczekać. Kilka minut po wznowieniu gry dobrą okazję do wyrównania miał Dodo, ale jego strzał przeleciał tuż obok słupka bramki gospodarzy. Ci natomiast wcale nie zamierzali się bronić. Dzięki konsekwentnej grze mediolańczycy niedługo prowadzili już 2:0. W 57. minucie Felipe Melo dograł do Mirandy, a ten strzałem głową pokonał Emiliano Viviano.
Godna pokreślenia była jeszcze solowa akcja, którą przeprowadził Mauro Icardi. Napastnik Interu przebiegł z piłką połowę boiska, a gdy wreszcie wpadł w pole karne, oddał celny i – co najważniejsze – skuteczny strzał na bramkę Sampdorii. Gdy już wydawało się, że mecz skończy się wynikiem 3:0, honorową bramkę dla Sampdorii w doliczonym czasie gry zdobył Fabio Quagliarella.
Obecnie Inter ma na koncie 48 punktów i zajmuje czwarte miejsce. W niedzielę jednak swój mecz rozegra siedząca mediolańczykom na plecach Roma.