Karol
Linetty zaliczył kolejny występ w lidze włoskiej. W niedzielnym
spotkaniu 13. kolejki Serie A Sampdoria Genua na swoim stadionie
zwyciężyła 3:2 z US Sassuolo, a polski pomocnik rozegrał pełne
90 minut w drużynie gospodarzy.
Karol Linetty po raz kolejny okazał się mocnym punktem Sampdorii Genua (foto: Ł. Skwiot)
Wszystkie
gole niedzielnej potyczki na Stadio Luigi Ferraris padły dopiero w
drugiej połowie zmagań. Wynik meczu w 64. minucie gry otworzył
Federico Ricci, który zaskoczył bramkarza Sampdorii. Dziesięć
minut później goście prowadzili już 2:0 – przewagę drużyny
Sassuolo celnym strzałem powiększył Antonino Ragusa.
Wydawało
się, że goście wywalczą w Genui cenne trzy punkty, jednak
końcówka niedzielnego meczu należała do zespołu prowadzonego
przez trenera Marco Giampaolo. W 84. minucie kontaktową bramkę dla
Sampdorii zdobył Fabio Quagliarella. Doświadczony napastnik na
raty, po odbiciu się piłki od słupka, sfinalizował akcję, którą
w środkowej strefie boiska zainicjował Karol Linetty.
Minęło
zaledwie kilkadziesiąt sekund, a kibice drużyny gospodarzy mogli
świętować wyrównanie. Quagliarella wykorzystał fatalny błąd
jednego z obrońców Sassuolo, pobiegł z piłką w kierunku bramki,
po czym odegrał do niepilnowanego Luisa Muriela. Kolumbijczykowi nie
pozostało nic innego, jak dopełnić formalności.
To
nie był jeszcze koniec emocji w to niedzielne popołudnie na Stadio
Luigi Ferraris. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry arbiter
podyktował rzut karny dla Sampdorii po faulu na rezerwowym Patriku
Schicku. Do ustawionej na jedenastym metrze piłki podszedł Muriel i
z zimną krwią zapewnił swojej drużynie wygraną 3:2.
Całe
spotkanie w ekipie gospodarzy rozegrał Karol Linetty, dla którego
był to już 12. występ w Serie A. Reprezentant Polski po raz
kolejny zaliczył dobry mecz, będąc jedną z czołowych postaci
Sampdorii.