Gdyby Kamil Glik miał wymienić tylko jedną osobę, której zawdzięcza cudowną przemianę z solidnego obrońcy w superstrzelca, którego sława wyszła daleko poza Półwysep Apeniński, wymieniłby dietetyka.
W każdym wywiadzie Polak z Torino podkreśla, jak duże znaczenie miała zmiana sposobu odżywiania. Jak zbawienna dla jego zdrowia i formy okazała się indywidualna dieta opracowana przez klubowego dietetyka. Niech więc ten przykład stanowi wstęp do tematu: co i jak jedzą piłkarze Serie A?
(…)
Jak Djoković
Kiedy mecz jest w niedzielę o 15, piłkarze dobijają na miejsce w sobotni wieczór i od tego momentu do godziny zero jedzą sześć razy. Kolacja, a po niej coś tak oryginalnego jak bufet o północy, w którym znajdują się marmolada i biszkopty. W dniu meczu śniadanie, obiad i hiperenergetyczny podwieczorek serwowany piłkarzom już w autokarze wiozącym ich na stadion. Po zawodach zawodnicy nadal zdani są na swojego kucharza, który niekiedy nawet w szatni raczy ich makaronem w sosie pomidorowym.
Mniej więcej tak to wygląda w Interze. Do Milanu Filippo Inzaghi wprowadził biblię żywieniową podpisaną i sprawdzoną przez Novaka Djokovicia, który zrezygnował z glutenu i temu przypisywał swój awans na szczyt światowych rankingów tenisowych. W innych klubach też oczywiście musi być ciekawie. Francesco Guidolin, kiedy jeszcze odpowiadał za wyniki Udinese, za swojego dwunastego i niezwykle cenionego zawodnika uważał Raffaele Gallego – Hiszpana z Marbelli. Jego kulinarne motto brzmi: jak najmniej konserwantów i w miarę możliwości wszystko ekologiczne (…)
Tomasz LIPIŃSKI
Cały artykuł można znaleźć w najnowszym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”