W drugim sobotnim spotkaniu Serie A oglądaliśmy hit i starcie zespołów, które mają walczyć o najwyższe cele. SSC Napoli podejmowało Fiorentinę.
ACF Fiorentina do dzisiejszego dnia miała na swoim koncie dwa rozegrane mecze, w których zainkasowała komplet sześciu punktów. SSC Napoli mogło pochwalić się identyczną zdobyczą punktową, ale w trzech spotkaniach.
Tym razem w pierwszym składzie SSC Napoli znalazł się Piotr Zieliński, natomiast zabrakło Arkadiusza Milika:
Z powodu kontuzji podstawowego bramkarza Fiorentiny swoją szansę otrzymał Bartłomiej Drągowski. Polak jest bramkarzem Violi od ponad dwóch lat, ale do tej pory nie potrafił wywalczyć sobie miejsca w pierwszym składzie.
Zdecydowanie więcej z gry mieli piłkarze SSC Napoli w tym meczu. Były momenty, kiedy to gospodarze starali się zdecydowanie przyspieszyć, ale niewiele z tego wynikało.
Swoich szans szukał chociażby Zieliński, który jednak jak już doszedł do sytuacji strzeleckiej, to wyraźnie przestrzelił.
Na pierwszego gola w tym meczu musieliśmy zaczekać aż do 79. minuty. Wielką pracę w tej sytuacji wykonał Arkadiusz Milik, który w drugiej części spotkania pojawił się na murawie.
Polski napastnik świetnie dograł w pole karne do Lorenzo Insigne, a ten płaskim uderzeniem pokonał golkipera Violi. Drągowski nie miał zbyt wiele do powiedzenia w tej sytuacji.
Ta sytuacja zadecydowała o losach spotkania. Trzy punkty pozostały w Neapolu.