Bezbramkowym
remisem zakończyło się niedzielne spotkanie Empoli z Romą w
ramach 11. kolejki ligi włoskiej. W obydwu drużynach cały mecz
rozegrali polscy bramkarze: Łukasz Skorupski oraz Wojciech Szczęsny.
Łukasz Skorupski zanotował bardzo dobry występ w meczu z wiceliderem tabeli Serie A
Do
niedzielnego meczu z Empoli w roli zdecydowanego faworyta
przystępowała Roma. Zespół ze stolicy Włoch miał za sobą serię
czterech ligowych zwycięstw – w tym czasie podopieczni trenera
Luciano Spallettiego pokonali między innymi Napoli oraz Inter
Mediolan.
Nic
nie wskazywało na to, aby Giallorossi mieli stracić punkty w
konfrontacji ze znajdującym się w strefie spadkowej Empoli.
Tymczasem niedzielna potyczka na Stadio Carlo Castellani zakończyła
się dużego kalibru niespodzianką: gospodarze, którzy w tym
sezonie odnieśli w Serie A zaledwie jedno zwycięstwo, zdołali
zatrzymać drużynę aspirującą do walki o mistrzostwo Włoch.
Remis
wywalczony przez Empoli w starciu z Romą to w dużej mierze zasługa
Łukasza Skorupskiego. Bramkarz drużyny gospodarzy miał znacznie
więcej pracy niż Wojciech Szczęsny między słupkami zespołu
gości, ale pomimo tego zdołał zachować czyste konto. 25-latek
zanotował kilka świetnych interwencji i był obok obrońcy Giuseppe
Bellusciego najlepszym zawodnikiem Empoli.
Skorupski
kilkukrotnie ratował swój zespół przed utratą gola. Tak było
choćby w doliczonym czasie gry, gdy polski bramkarz znakomicie
zatrzymał mocne uderzenie Stephana El Shaarawy’ego.