Niedziela to dla Włochów dzień niemal sielankowy. Piłkarzom czołowych zespołów Serie A w świętowaniu nie powinien przeszkodzić nawet boiskowy wysiłek. Potentaci zmierzą się bowiem z ekipami wyraźnie słabszymi.
Podopieczni Massimiliano Allegriego zmierzą się dziś z Chievo (foto: Grzegorz Wajda)
W sobotnim hicie Napoli zaliczyło kolejne potknięcie, remisując u siebie z Lazio. Jeśli neapolitańczycy myślą jeszcze o walce o mistrzostwo Włoch, muszą się szybko przebudzić. W innym przypadku Juventus czy Roma odjadą im w ekspresowym tempie, nie oglądając się na rywala z miasta Wezuwiusza.
Stara Dama w tym sezonie poniosła tylko dwie porażki. Podopieczni Massimiliano Allegriego ulegli ekipom z Mediolanu – Interowi i Milanowi. Pozostałe trzy wyjazdowe spotkania turyńczycy wygrali. Takiego rozstrzygnięcia należy się spodziewać również w niedzielę, gdy mistrzów Włoch podejmować będzie Chievo. Zawodnicy z miasta Romea i Julii nie potrafią od czterech kolejek sięgnąć po komplet punktów. I mimo że Juve do Werony wybierze się bez Giorgio Chielliniego, Marko Pjacy i Paulo Dybali, niemal pewne jest, że wywiezie stamtąd trzy oczka.
Druga w tabeli Roma będzie miała jeszcze łatwiejsze zadanie. Wojciech Szczęsny i spółka podejmą na Stadio Olimpico Bolognę. Rossoblu prezentują się ostatnio bardzo mizernie, czego dowodem jest sześć kolejnych meczów bez wygranej. Rzymianie natomiast po serii zwycięstw zremisowali z Empoli, ale gdyby nie fantastyczna postawa Łukasza Skorupskiego, z pewnością Stadio Carlo Castellani opuszczaliby z uśmiechami na twarzach.
– Stworzyliśmy dużo szans, ale Skorupski zagrał bardzo dobrze. Myślę, że był najlepszy na boisku. Obronił wszystkie nasze strzały, a Empoli skutecznie się broniło, nawet gdy atakowaliśmy większą liczbą graczy – skomentował po końcowym gwizdku gwiazdor ASR, Daniele De Rossi.
Ostatni na podium Milan będzie mieć zadanie – przynajmniej w teorii – najłatwiejsze. Podopieczni Vincenzo Montelii wybiorą się na Sycylię, by wbić szpilkę przedostatniemu Palermo. Cechy rozpoznawalne Rosanero to bardzo słaba obrona i równie kiepski atak. Plus jest taki, że sporą szansę na występ ma dziś reprezentant Polski – Thiago Cionek. Co do szans na punkty – gospodarze mogą się jedynie łudzić.
A skoro jesteśmy przy reprezentantach Polski, wróćmy jeszcze do Skorupskiego. Jego Empoli zajmuje trzecie miejsce od końca. Nie może więc dziwić, że 25-latek ma co robić. Koledzy Skorupskiego z ataku grają katastrofalnie (dwa gole w 11 meczach!), za to urodzony w Zabrzu golkiper kilka razy wychodził z opresji obronną ręką. Polak rozegrał w tym sezonie dziewięć spotkań i aż cztery razy zachował czyste konto. W niedzielne południe będzie robić wszystko, by dobić do piątki. Okazje będzie miał znakomitą, bowiem już o 12:30 jego zespół zmierzy się z beniaminkiem z Pescary.