Sezon
2015/16 w Serie A wkracza w decydującą fazę. Choć znamy już
mistrza Italii, to emocji na finiszu rozgrywek i tak nie powinno
zabraknąć. Od soboty do poniedziałku na włoskich boiskach trwać
będzie walka o punkty w spotkaniach 36. kolejki rozgrywek.
Czy Jakub Błaszczykowski znajdzie się w składzie Fiorentiny na mecz przeciwko Chievo Werona? (foto: Ł. Skwiot)
Zaplanowana
na przełom kwietnia i maja kolejka rozpocznie się w sobotę w
Udine, gdzie gospodarze zmierzą się z Torino. Teoretycznie
faworytami tej konfrontacji mogą wydawać się goście, jednak dla
zespołu Kamila Glika będzie to bardzo trudne spotkanie. Udinese na
swoim stadionie jest wymagającym rywalem: dość powiedzieć, że w
ostatnich pięciu meczach przed własną publicznością doznało
tylko jednej porażki. Na Stadio Friuli niedawno przegrywały czołowe
włoskie zespoły: Napoli oraz Fiorentina. Na dodatek podopieczni
trenera Luigiego De Canio będą w sobotę dodatkowo zmotywowani,
bowiem ewentualna wygrana nad Torino praktycznie zapewni im
utrzymanie w Serie A.
Niełatwe
zadanie czeka w ten weekend także inną drużynę, w kadrze której
znajduje się reprezentant Polski. Fiorentina Jakuba
Błaszczykowskiego pojedzie do Werony na spotkanie z Chievo. Viola
spisywała się kiepsko w ostatnich tygodniach (dwie ligowe porażki
z rzędu), ale nadal zajmuje miejsce premiowane awansem do
europejskich pucharów. Jednak jeśli zespół z Florencji chce w
kolejnym sezonie wystąpić w Lidze Europy, to powinien pokonać
Chievo. A ekipa prowadzona przez Rolando Marana w ostatnim czasie
uczyniła ze swojego obiektu niemal twierdzę nie do zdobycia: na
Stadio Marcantonio Bentegodi gospodarze nie przegrali od 31 stycznia,
kiedy to zostali rozbici 4:0 przez Juventus.
Wywołani
do tablicy mistrzowie Włoch w 36. kolejce zagrają u siebie z
walczącym o utrzymanie Carpi. Roma Wojciecha Szczęsnego zmierzy się
na wyjeździe z Genoą, zaś Empoli, w składzie którego zapewne
pojawi się Piotr Zieliński, podejmie Bolognę. Ważny mecz czeka w
niedzielę Palermo – drużyna Thiago Cionka postara się zdobyć
cenne punkty w konfrontacji z Sampdorią.