Koniec
znakomitej passy Napoli. Po pięciu kolejnych zwycięstwach w lidze
włoskiej podopieczni Maurizio Sarriego potknęli się w starciu z
Genuą. Mecz tych drużyn w ramach 11. kolejki Serie A zakończył
się bezbramkowym remisem.
Pepe Reina gola w Genui nie puścił, ale bezbramkowy remis z pewnością nie zadowolił jego i pozostałych piłkarzy Napoli (foto: Ł. Skwiot)
W
ostatnich tygodniach Napoli imponowało formą. Drużyna prowadzona
przez Maurizio Sarriego była najlepszym zespołem ligi włoskiej,
notując pięć kolejnych wygranych, w tym m.in. 2:1 z Juventusem,
4:0 z Milanem na San Siro oraz 2:1 z Fiorentiną. Nic więc
dziwnego, że przed sobotnim meczem z Genuą to goście uchodzili za
zdecydowanych faworytów.
Każda
passa kiedyś się jednak kończy, a świetna seria Napoli dobiegła
końca właśnie na Stadio Luigi Ferraris. Zespół z Neapolu miał
przewagę, stwarzał sobie więcej okazji podbramkowych niż rywale,
jednak ostatecznie nie zdołał sforsować defensywy gospodarzy. Tym
samym niedzielne zawody zakończyły się wynikiem 0:0.
Gole
nie padły także w dwóch innych niedzielnych meczach Serie A.
Udinese przed własną publicznością zremisowało z Sassuolo, zaś
Carpi podzieliło się punktami z Hellas Verona. W drugim z tych
spotkań piętnastominutowy występ w drużynie gospodarzy zaliczył
Kamil Wilczek.
Bramki
zobaczyli natomiast kibice w Bolonii. Tam gospodarze pewnie 3:0
pokonali Atalantę Bergamo.