Real
Sociedad nie wykorzystał szansy na to, aby zostać liderem tabeli
ligi hiszpańskiej. W meczu kończącym siódmą kolejkę Primera
Division drużyna z San Sebastian przegrała 2:3 z Sevillą na
wyjeździe.
Trener Julen Lopetegui odniósł czwarte ligowe zwycięstwo, pracując z Sevillą (foto: Reuters)
Niedzielne
zawody rozgrywane na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan rozpoczęły się
znakomicie dla Realu. Już w czwartej minucie goście wyszli na
prowadzenie po tym, jak Mikel Oyarzabal wykorzystał znakomite
podanie od Adnana Januzaja.
Jeszcze
przed przerwą Sevilla zdołała odrobić straty. W 18. minucie gry
Ever Banega kapitalnie zagrał w pole karne, zaś Nolito precyzyjnie
uderzył z powietrza. Piękna akcja!
Już
na początku drugiej połowy gospodarze cieszyli się z kolejnego
gola. Lucas Ocampos popisał się w polu karnym efektownym
dryblingiem oraz celnym uderzeniem. Asystował Jesus Navas.
Dziesięć
minut przed końcem zawodów rezerwowy Franco Vazquez dopadł do
piłki odbitej przez bramkarza i było już 3:1 dla Sevilli.
Drużynę
gości stać było jeszcze na zryw w końcówce. W 87. minucie
dobrym, prostopadłym podaniem popisał się Martin Odegaard, zaś
akcję skutecznie sfinalizował Portu.
Ostatecznie
Real Sociedad nie zdołał odrobić strat i przegrał 2:3 w stolicy
Andaluzji. Zespół z San Sebastian pozostał na piątym miejscu w
tabeli, a Sevilla awansowała na szóstą pozycję.
W
rozegranym wcześniej innym spotkaniu siódmej kolejki Primera
Division Levante przed własną publicznością zremisowało 1:1 z
Osasuną. Gospodarze prowadzili po szybko zdobytej bramce przez
portugalskiego skrzydłowego Hernaniego. Po przerwie gola na wagę
punktu strzelił dla gości z Pampeluny pomocnik Ruben Garcia. Dla
Osasuny był to już piąty remis w tym sezonie.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.