Sevilla – Real. Trenerzy już dali show. A co zrobią piłkarze?
Choć z
punktu widzenia pozycji zajmowanych przez oba zespoły w tabeli gwoździem programu
jedenastej kolejki Primera Division należałoby obwołać spotkanie Barcelony z
Villarreal, najwięcej emocji wzbudza potyczka zamykająca serię, czy starcie Sevilli
z Realem. Stawką obu tych meczów jest pozycja lidera przed Gran Derbi. Przy
prawdopodobnej wygranej Barcy na Camp Nou, wszystko zdecyduje się na Ramon
Sanchez Pizjuan. Ekipa z Katalonii już przegrała w obecnym sezonie na tym obiekcie,
więc liczy, że także wielkiemu rywalowi przydarzy się tu wpadka.
Foto: Łukasz Skwiot
Wystarczy
spojrzeć na historię starć Sevilli z Realem w ostatnich latach by spostrzec, iż
należą one do najciekawszych w całym sezonie. Goleady aplikowane gospodarzom
przez Real były jeszcze kilka lat temu codziennością, ostatnio jednak mecze
rozstrzygają się detalami, w końcówkach. Pół roku temu Królewscy wygrali 3:2 po
iście heroicznym boju. Teraz Rafa Benitez liczy na to, że Sevilla jeszcze nie w
niedzielę pokaże futbol, na jaki ją stać, a jakiego usilnie poszukuje od początku
rozgrywek – w końcu znajdzie. Najciekawszym momentem konferencji prasowej
trenera Realu była jego reakcja na prośbę dziennikarza o komentarz do słów,
jakie Cristiano Ronaldo miał powiedzieć na ucho Laurentowi Blancowi, trenerowi
PSG, że mianowicie chciałby z nim pracować. Benitez nachylił się do ucha siedzącego
obok pracownika klubu, coś mu szepnął i poprosił żurnalistę by odgadł, co to
było. Naszym zdaniem słowa CR7, o ile oczywiście padły, oznaczają nie, że on się
wkrótce przeniesie do PSG, tylko że Blanc będzie następcą Beniteza w Realu.
Rafa na
mecz z Sevillą nie powołał Karima Benzemę oficjalnie z powodu niewyleczonej
jeszcze kontuzji, za to mogą zagrać Gareth Bale i James Rodriguez.
Unai Emery
zapowiada ostry bój. – Jeśli chcemy wygrać, musimy zrobić na boisku wszystko
to, na co pozwalają przepisy – powiedział. Zapytany o swoją trudną sytuację
związaną z kiepskimi wynikami zespołu, odparł filozoficznie, że każdy trener w
każdym klubie ma z tych bądź innych względów trudną sytuację od początku do
końca swojej pracy. Co jest świętą prawdą.
Tak więc
trenerzy dali już show. Teraz kolej na piłkarzy.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.