Sevilla przyzwyczaiła ostatnio swoich kibiców do gry w kratkę. W niedzielę dała temu kolejne świadectwo, remisując w delegacji z Rayo Vallecano (2:2).
Remis-wygrana-remis-wygrana-remis-wygrana. Oto rezultaty ostatnich sześciu ligowych meczów Sevilli
Grzegorz Krychowiak pod koniec stycznia doznał kontuzji więzadła w kolanie. Ostatnio jednak wrócił już do zajęć, choć wciąż nie jest gotowy do gry. Jego koledzy nieco się już przyzwyczaili do braku Polaka w linii pomocy.
W niedzielne południe gracze Unaia Emery’ego mieli wyjść na Camp de Futbol de Vallecas, by zmierzyć się z miejscowym Rayo Vallecano. Mimo że drużynie tej blisko do strefy spadkowej, to ostatnio formę prezentowała bardzo podobną do dyspozycji Sevilli. Uczciwie trzeba jednak przyznać, że goście dzisiejszego spotkania przeciwników mieli trudniejszych.
Początek meczu 25. kolejki zdecydowanie należał do przyjezdnych. Najpierw świetnie głową uderzał Kevin Gameiro, ale bramkarz zdołał dość przypadkowo obronić. Wobec dobitki Stevena N’Zonziego był jednak bezradny. Minęło kolejne dziesięć minut i Sevilla prowadziła już dwiema bramkami. Tym razem szczęśliwcem okazał się VicenteIborra.
Ten sam zawodnik mógł w zasadzie rozstrzygnąć losy spotkania, ale w 23. minucie trafił w słupek. Fortuna nie sprzyjała też Kevinowi Gameiro, który wprawdzie popisał się cudownym i skutecznym strzałem, ale oddał go z pozycji spalonej.
I gdy goście myśleli już o zejściu do szatni, na dwie minuty przed przerwą Adri Embarba dograł do Manucho, który strzelił gola kontaktowego. Po zmianie stron Rayo poszło za ciosem. Gospodarze grali o wiele lepiej i bardzo długo utrzymywali się przy piłce. Stwarzali sobie także więcej sytuacji niż przyjezdni. Efekt przyniosło to dość szybko, bo w 63. minucie. Wówczas strzałem w środek bramki do wyrównania doprowadził Miku.
Gospodarze starali się z całych sił, by wywalczyć w niedzielę trzy punkty, ale Sevilli udało się utrzymać wynik remisowy. Tym samym zespół Krychowiaka zachował swoją niecodzienną przypadłość grania w kratkę. Obecnie Andaluzyjczycy zajmują piąte miejsce w tabeli Primera Division.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.