Show Garetha Bale’a w Birmingham, trwa degrengolada Aston Villi
Piłkarzom Aston Villi nie udało się zrehabilitować po ostatniej kompromitującej porażce z Chelsea FC. Podopieczni Paula Lamberta przegrali na własnym boisku z Tottenhamem Hotspur 0:4 i na dobre pogrążyli się w ligowym marazmie oraz średniactwie.
Tottenham nie pozostawił Aston Villi żadnych złudzeń, kto jest obecnie w lepszej formie
Przewaga gości z Londynu na Villa Park była ogromna. Wystarczy tylko wspomnieć, że w pierwszej połowie wykonali oni aż 15 rzutów rożnych, co zdaje się, że będzie nowym rekordem Premier League. Tottenham miał także kilka bardzo dobrych okazji strzeleckich, jednak za każdym razem świetnie spisywał się Brad Guzan.
Golkiper Aston Villi musiał ostatecznie skapitulować. Co ciekawe, gospodarze stracili gola w momencie, gdy zaczęli grać nieco lepiej. Sandro posłał świetne podanie w „uliczkę” do Jermaine Defoe, a ten zachował zimną krew w polu karnym i posłał piłkę pomiędzy nogami Guzana.
Od tego momentu, piłkarze Andre Villasa-Boasa przejęli już całkowitą kontrolę na tym, co działo się na boisko, a kolejne bramki wydawały się być kwestią czasu. W 61. minucie obrońców The Villans ograł Gareth Bale, który sam pomknął na bramkę Guzana i po minięciu bramkarza posłał piłkę do siatki.
Minęło kilka kolejnych minuta, a Tottenham prowadził już różnicą trzech trafień. Goście kompletnie po raz kolejny ośmieszyli miejscowych defensorów, co zakończyło się wystawieniem piłki przez Aarona Lennona do Bale’a, a ten dopełnił formalności i zdobył swojego drugiego gola w meczu.
Prowadzenie 3:0 nie zadowoliło jednak gości z północnego Londynu. W 84. minucie Gylfi Sigurdsson idealnie wyłożył piłkę w polu karnym Bale’owi, a ten huknął pod poprzeczkę i skompletował hat-tricka, ustalając przy okazji ostateczny rezultat spotkania.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.