W poprzednim sezonie Adrian Sikora znajdował się w kadrze Podbeskidzia Bielsko-Biała. Doświadczony napastnik opowiada o kulisach swojego pobytu w tym klubie.
– Do Podbeskidzia przychodziłem za rządów Janusza Okrzesika, którego bardzo szanuję. Dobrze się nam rozmawiało. Nie było między nami żadnych nieścisłości, dogadaliśmy się w pięć minut. Niestety, niedługo potem ktoś uznał, że prezes musi odejść. Okazało się, że pewnej osobie – będącej przy klubie – moja obecność nie odpowiada. Ale bez nazwisk, bo nie chcę nikomu robić reklamy. Albo antyreklamy – wyjaśnił Sikora, który w ekipie Górali kompletnie zawiódł.
Napastnik Piasta Gliwice przygodę z Podbeskidziem wspomina źle. – Prezes Okrzesik zaproponował mi ile mógł, a ja się zgodziłem. Wszystko mi odpowiadało, bo byłem u siebie i miałem możliwość gry w ekstraklasie. To, co działo się w Podbeskidziu później, po prostu mnie śmieszy – zakończył Sikora.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.