W Neapolu rozpoczęli już operację pod kryptonimem „Real Madryt”. Prezydent klubu Aurelio De Laurentiis chce, by jego piłkarze odpowiednio przygotowali się do rewanżowego starcia z Królewskimi, dlatego zarządził ciszę medialną.
Silenzio stampa w Neapolu
Przypomnijmy, że Napoli przegrało przed kilkoma dniami na Estadio Santiego Bernabeu (1:3), a tuż po spotkaniu wspomniany De Laurentiis pozwolił sobie na publiczną krytykę piłkarzy oraz trenera. Jego wypowiedź odbiła się bardzo szerokim echem i została odebrana w klubie dość negatywnie.
Włoskie media uważają, że prezydent Napoli żałuje swojego wybuchu i wie, że mógł zachować się lepiej. Jednym z jego pomysłów na załagodzenie całej sytuacji i danie drużynie niezbędnego spokoju jest właśnie „silenzio stampa”, czyli cisza medialna.
Piłkarze, trenerzy i wszyscy pracownicy klubu, łącznie z Aurelio De Laurentiisem mają do rewanżowego meczu z Realem Madryt nie udzielać się w mediach, a w Neapolu zaczął obowiązywać stan całkowitego odcięcia się od dziennikarzy i oblężonej twierdzy.
Pierwsze efekty decyzji prezydenta Azzurich można było dostrzec już podczas minionego weekendu, kiedy to na konferencjach przed i po meczu z Chievo nie pojawił się Maurizio Sarri, trener zespołu.