Tak gra lider Primera Division. Atletico Madryt rozgromiło na własnym boisku Granadę (7:1) i po zaledwie kilkudziesięciu minutach wróciło na pierwsze miejsce w tabeli.
Yannick Carrasco poprowadził Los Rojiblancos do zwycięstwa
Podopieczni Diego Simeone przystępowali do sobotniego meczu znając wynik starcia Barcelony. Ta pokonała przed własną publicznością Deportivo i awansowała na pierwsze miejsce w tabeli. Jeśli więc Los Rojiblancos chcieli odzyskać pozycję lidera Primera Division, to musieli wygrać na swoim terenie z Granadą.
Jak się okazało, nie była to wcale taka prosta sprawa (tak się przynajmniej wydawało po kilkunastu pierwszych minutach). Na Vicente Calderon stawił się co prawda najsłabszy zespół w całej lidze, jednak to właśnie on wyszedł na prowadzenie w 18. minucie. Na listę strzelców wpisał Isaac Cuenca, który fantastycznie przymierzył z woleja. Jan Oblak robił co mógł, a nie zdołał sięgnąć piłki.
Gospodarze wzięli się za odrabianie strat i jeszcze przed przerwą zdołali doprowadzić do remisu, a następnie strzelić gola, który dał im prowadzenie. W obu przypadkach do siatki trafiał bardzo dobrze dysponowany Yannick Carrasco.
Im dalej w mecz, tym przewaga gospodarzy była coraz większa. W 62. minucie hat-tricka na swoim koncie zapisał Carrasco, którego dobrym podaniem obsłużył Antoine Griezmann, a kilkadziesiąt sekund później gości z Granady dobił Nicolas Gaitan i było już jasne, że komplet punktów pozostanie w Madrycie.
To jednak wciąż nie był koniec strzeleckiego festiwalu na Vicente Calderon. Gospodarzom wciąż było mało, wciąż byli oni głodni kolejnych bramek i udało im się podwyższyć wynik. W 81. minucie swojego drugie gola zdobył Gaitan, a asystował mu… Carrasco, który tym samym spiął piękną klamrą swój występ w tym meczu.
Kompletnie rozbita Granada nie stawiała już żadnego oporu i dlatego w 85. minucie do jej siatki trafił także Angel Correa. Kilka chwil później kolejnego gola dorzucił Tiago (asysta Carrasco), który dopełnił dzieła zniszczenia gości. 7:1 – nokaut w Madrycie.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.