Do niebywałego skandalu doszło na trybunach we wczorajszym meczu pomiędzy Cracovią i Pogonią (1:1) z udziałem pseudokibiców „Pasów”. Musiała interweniować policja, a także… Jacek Zieliński.
Na stadionie przy Kałuży toczył się normalny mecz, gdy nagle w drugiej połowie pseudokibice Cracovii zaczęli forsować sektor buforowy oddzielający ich od kibiców ze Szczecina. W ruch poszły m.in. petardy hukowe. Sytuacja była bardzo napięta, a sędzia był zmuszony na chwilę przerwać spotkanie.
Do akcji wkroczyły oddziały policji w towarzystwie psów, co pomogło zaprowadzić porządek. W studzenie gorących głów chuliganów zaangażował się również trener „Pasów”, który udał się pod miejsce zdarzenia, a jego słowa adresowane do pseudokibiców zarejestrowały kamery i mikrofony.
„Uspokójcie się, dajcie nam grać, bo walkower będzie, stadion nam zamkną” – nawoływał Jacek Zieliński.
Ostatecznie na trybunach ponownie zapanował spokój, mecz został dokończony, ale niesmak pozostał. Nie można wykluczyć, że Cracovia zostanie ukarana za skandaliczne zachowanie części swojej publiczności.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.