Skorupski obronił karnego, ale Empoli przegrało z Napoli
Nie było niespodzianki w pierwszym niedzielnym meczu Serie A. Napoli pokonało w delegacji Empoli (3:2). W podstawowym składzie drużyny z Neapolu zabrakło reprezentantów Polski – Piotra Zielińskiego i Arkadiusza Milika, natomiast w bramce Empoli wystąpił Łukasz Skorupski.
Łukasz Skorupski obronił karnego, ale jego Empoli nie wywalczyło ani jednego punktu
Podopieczni Maurizio Sarriego od początku ruszyli do zdecydowanych ataków, chcąc jak najszybciej przesądzić o losach meczu. Już w siódmej minucie Andrea Costa faulował we własnym polu karnym i sędzia podjął decyzję o podyktowaniu „jedenastki”, której wykonawcą był Dries Mertens. Uderzenie Belga zdołał jednak obronić wspomniany już Łukasz Skorupski.
Zmarnowany karny nie podciął gościom skrzydeł i jeszcze przed przerwą udało się im dopaść rywala. W 19. minucie pierwszego gola dla Napoli zdobył Lorenzo Insignie, a kiedy kilkadziesiąt sekund później na 2:0 podwyższył Mertens, można było zakładać, że piłkarzom z Kampanii nic złego się nie stanie.
W 38. minucie arbiter Antonio Damato musiał po raz drugi wskazać na „wapno”, tym razem po faulu Manuela Pasquala. Do futbolówki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Insignie i tym razem Skorupski nie zdołał obronić. 3:0 do przerwy i na Stadio Carlo Castellani szykował się pogrom.
W drugiej połowie Napoli nie forsowało już tak tempa i spokojnie – przynajmniej do pewnego momentu – kontrolowało przebieg wydarzeń na boisku. W 72. minucie Pepe Reina musiał jednak skapitulować po ładnym uderzeniu Omar El Kaddouriego z rzutu wolnego. Były piłkarz Napoli przymierzył znakomicie i zdobył pierwszą bramkę podczas swoich występów w Empoli.
Wydawało się, że na więcej gospodarzy nie będzie już stać, jednak jak się okazało, Empoli poczuło krew i do samego końca nie złożyło broni. W 82. minucie rzut karny wykorzystał Massimo Maccarone i miejscowi zbliżyli się do rywala na odległość gola.
Tuż po tym jak Napoli straciło drugą bramkę, Sarri wpuścił na boisko Milika, który zmienił Mertensa. Była to już trzecia zmiana w ekipie gości, a to oznaczało, że z ławki rezerwowych nie podniósł się Piotr Zieliński.
Wynik już do końca nie uległ zmianie i Napoli – mimo wszystko nie bez problemów – wywalczyło komplet punków, umacniając się przy okazji na drugim miejscu w tabeli ligi włoskiej.