W szampańskim nastroju po zwycięstwie na Łużnikach był Maciej Skorża, szkoleniowiec Legii Warszawa. Jego zespół w wielkim stylu pokonał Spartaka Moskwa 3:2 i awansował do fazy grupowej Ligi Europy.
Skorża nie ukrywał swojego ogromnego zadowolenia i bez ogródek przyznał, że jest to jego najszczęśliwszy dzień w trenerskiej karierze. – Dzisiaj czuję podobną satysfakcję jak wówczas, gdy ograłem Barceloną. Ta wygrana jest jednak ważniejsza, bo awansowaliśmy do fazy grupowej Ligi Europejskiej. To najszczęśliwszy dzień w mojej trenerskiej pracy – wyznał po meczu.
– Chłopaki wzbudzili mój podziw. Wiemy, jak to spotkanie się ułożyło – w pierwszych minutach straciliśmy dwa gole, a Spartak dominował. Potrafiliśmy się podnieść dzięki determinacji i dobrej organizacji gry. Sprawiliśmy niespodziankę i cieszymy się, że możemy grać w dalszej części rozgrywek kontynuował opiekun stołecznej drużyny.
– Nasza strategia zakładała uważną grę w obronie, ponieważ nie chcieliśmy dopuścić Spartaka pod bramkę. Nie spodziewałem się, że dzisiaj strzelimy trzy gole, ale w drużynie widać było wiarę. W dwumeczu strzeliliśmy pięć goli – to olbrzymie osiągnięcie Legii – zakończył Skorża.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.