– Przyjechaliśmy tu, żeby wygrać mecz. To początek sezonu dla obu drużyn, a to oznacza też wiele niewiadomych. Zespoły będą popełniały błędy, bo brakuje im rytmu meczowego i bramki na pewno padną – powiedział Maciej Skorża przed jutrzejszym meczem Lecha z FK Sarajewo.
– Warto tu podkreślić, że w zeszłym sezonie FK Sarajewo odpadło z europejskich pucharów dopiero po meczu z Borussią Moenchengladbach, eliminując wcześniej norweski Haugesund i grecki Atromitos po przegranych w pierwszych starciach, właśnie na swoim boisku. Nawet jeśli jutro uda się nam zakończyć mecz z korzystnym wynikiem, to i tak będzie oznaczało pokonanie dopiero połowy drogi – zaznaczył szkoleniowiec Kolejorza.
– FK będzie bardzo wymagającym rywalem. Najsilniejsza formacja drużyny z Sarajewa to pomoc, zwłaszcza piłkarze występujący na jej środku. Najlepszym piłkarzem gospodarzy jest Gojko Cimirot, ale uwagę zwraca na siebie również Leon Benko. To zawodnicy, którzy potrafią długo utrzymywać się przy piłce, zagrać kombinacyjnie, krótkimi podaniami, często wchodzić w bezpośrednie starcia z przeciwnikami. Całą drużynę oceniam jako bardzo dobrze wyszkoloną technicznie i to jest ich największa siła – dodał trener Lecha.
Czy mistrzowie Polski obawiają się atmosfery na stadionie rywali? – Jesteśmy na to przygotowani. Mam nadzieję, że mentalnie będziemy na tyle silni, że na boisku będą decydowały umiejętności, a nie emocje, nieodpowiedzialne zachowania, czy pozwolenie sobie na prowokacje – zakończył Skorża.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.