Legia Warszawa będzie faworytem spotkania z Lechią Gdańsk. Szkoleniowiec „Wojskowych”, Maciej Skorża dał jednak jasno do zrozumienia, że to nie będzie łatwy mecz dla jego podopiecznych.
Wszystko za sprawą zmian do jakich doszło w Gdańsku w ostatnich tygodniach. Skorża obawia się efektu „nowej miotły” do jakiego może dojść w Lechii. Nowym szkoleniowcem „biało-zielonych” został bowiem Rafał Ulatowski, a spotkanie z Legią będzie jego pierwszym sprawdzianem w tej roli. – Nie wiem, na kogo postawi Rafał Ulatowski, więc wyjściowa jedenastka gdańskiej drużyny będzie elementem zaskoczenia – zastanawiał się Skorża.
– Zobaczymy, czy szkoleniowiec „biało-zielonych” będzie bazował na tych, którzy do tej pory występowali najczęściej. Po analizie ostatnich meczów Lechii mogę powiedzieć, że oni nie grają tak źle, a w ostatnich pięciu spotkaniach stracili jedną bramkę – dodał.
– Lechia jest dobrze zorganizowana, dlatego musimy być maksymalnie skoncentrowani. Być może będziemy mieli jedną lub dwie okazje i trzeba będzie je wykorzystać – kontynuował opiekun Legii. – Musimy zdominować grę w środku pola. Wiele osób pyta mnie o rewanż za ubiegłoroczną porażkę 0:3, ale ja o niej już zapomniałem. Poza tym wiosną ograliśmy lechistów 4:0 w meczu o Puchar Polski. Teraz piszemy nową historię – zakończył Skorża.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.