– Było mnóstwo walki i determinacji. Obie drużyny zostawiły na boisku wiele krwi i potu. Zapomnieliśmy jednak o futbolu – o meczu z Polonią Warszawa powiedział trener Legii, Maciej Skorża.
– Dobre sytuacje stworzyliśmy dopiero w końcówce. Nie potrafiliśmy jednak poradzić sobie z zorganizowaną defensywą Polonii i dobrze broniącym Sebastianem Przyrowskim. Nie ma wątpliwości, że straciliśmy dziś dwa punkty. Teraz musimy je koniecznie odrobić w trzech meczach wyjazdowych, które są jeszcze przed nami – uznał Skorża.
– Nie zgodzę się, że gra Legii zależy od jednego zawodnika – ani od Ljuboi, jak mówiło się wcześniej, ani od Wolskiego, jak mówi się teraz. Na boisku jest jedenastu zawodników i to od całej drużyny zależy jakość gry. Rafał zagrał dziś jeden z najtrudniejszych meczów w swojej karierze – ocenił trener drużyny z Łazienkowskiej.
– Biorąc pod uwagę etap, na jakim znajduje się wracający po kontuzji Radović, jestem zadowolony z jego występu. Miro przyzwyczaił nas jednak do lepszej gry, więc pozostaje czekać, aż z powrotem znajdzie się na „swoim” poziomie – przyznał opiekun legionistów.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.