Maciej Skorża zostanie w Legii do końca sezonu. Poprowadzi drużynę w sobotnim meczu z Widzewem Łódź i w finale Pucharu Polski 3 maja przeciwko poznańskiemu Lechowi.
W ubiegłym sezonie Jan Urban został zwolniony w trakcie rundy wiosennej, sezon dokańczał poproszony w zasadzie o przysługę Stefan Białas. Nie zrealizował celu, jakim był awans do europejskich pucharów. W klubie uznano, że powtarzanie tej sytuacji byłoby błędem.
Do końca rozgrywek ligowych zostało siedem kolejek. Legia wciąż ma szansę na wywalczenie lokaty w czołowej trójce. Gdyby mecze z Widzewem i Lechem zakończyły się porażkami to mogłoby zmienić stanowisko. Jednak, póki co, trener Skorża ze swoim sztabem poprowadził wtorkowe zajęcia. O tym, że atmosfera jest co najmniej nerwowa świadczy fakt, że zajęcia zostały zamknięte dla mediów. Do tej pory Skorża w środku tygodnia tego nie robił.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.