To było bardzo twarde lądowanie. Po ubiegłotygodniowym efektownym zwycięstwie nad Zagłębiem Lubin, tym razem piłkarze Pogoni Szczecin przegrali prestiżowe starcie z gdańską Lechią. Szkoleniowiec PortowcówArtur Skowronek nie krył po meczu swojego rozczarowania.
– Gratuluję trenerowi Lechii. Przespaliśmy pierwszą połowę. Uważam, że byliśmy bierni w ataku i obronie. Padło kilka mocnych słów w szatni, które w jakiś sposób pomogły. Piłkarze bardzo chcieli odrobić straty. Po to robiłem zmiany – powiedział opiekun Pogoni.
– Lechia niestety skutecznie nas kontrowała i trzeba podkreślić dużą dyscyplinę Lechii w obronie. Trudno nam było o sytuacje, ale kilka jednak mieliśmy. Przegraliśmy to spotkanie, ale teraz mamy cztery dni, by odbudować się motorycznie do meczu w Gliwicach. Mentalnie moi piłkarze są silni. Wierzę, że to, co straciliśmy dzisiaj odrobimy w meczu z Piastem – dodał Skowronek.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.