Artur Skowronek, szkoleniowiec Pogoni Szczecin nie ukrywał zadowolenia po zwycięstwie swoich podopiecznych nad Podbeskidziem Bielsko-Biała. Jego drużyna pokonała Górali 2:0 i w dobrym stylu pożegnała się ze kibicami.
Sobotni mecz był ostatnim dla Portowców na własnym stadionie w rundzie jesiennej i dlatego bardzo zależało im na zdobyciu trzech punktów. – Cieszy mnie, że na zakończenie rundy w Szczecinie zagraliśmy dla kibiców. W wielu fragmentach tego mecz było widać dużo radości w naszej grze. Myślę, że dzięki ustawieniu stworzyliśmy sobie dużo sytuacji, w których nie zabrakło ostatniego podania – powiedział Skowronek.
– Należy pochwalić zespół, bo w kolejnym meczu zachowujemy dyscyplinę. Zabezpieczyliśmy przed pole i bramkę. Efektem jest czwarty mecz bez straty gola. Z przodu staraliśmy się być kreatywni i grać z polotem. Jeszcze raz dziękuję kibicom. Doping niósł piłkarzy i był dobry mimo, że ludzi było nie za wiele. Widać, że tym ludziom zależy na postawie zespołu i jakości całego klubu. Dziękuję im za całą rundę. Trzymajcie kciuki za mecz w Warszawie – dodał opiekun Pogoni.
Na pomeczowej konferencji prasowej nie pojawił się z kolei szkoleniowiec Podbeskidzia Marcin Sasal.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.