Niedzielną serię meczów włoskiej ekstraklasy rozpoczęło starcie Bolognii i Palermo. Minimalnie lepsi okazali się goście.
Przed spotkaniem w lepszej sytuacji byli piłkarze z Sycylii, którzy w siedmiu pierwszych kolejkach zgromadzili na koncie właśnie siedem oczek. Problem w tym, że ostatni z nich wywalczyli 13 września w starciu z beniaminkiem – Carpi FC.
Później mieli ogromne problemy, które poskutkowały czterema przegranymi z rzędu. Bologna również miała za sobą słaby okres, z tym że od wygranej z Frosinone minęły trzy, a nie cztery kolejki.
Niedzielne starcie obu zespołów nie było zbyt porywające. Minimalnie lepsi okazali się jednak goście, którzy byli skuteczniejsi. W pierwszej części gry Oscar Hiljemark zagrał w pole karne, a tam czekał już Franco Vazquez, który pokonał bramkarza Bolognii. Chwilę potem Alberto Gilardino mógł podwyższyć prowadzenie Palermo, ale trafił w poprzeczkę.
Były reprezentant Włoch miał też swoją szansę tuż przed ostatnim gwizdkiem. Znowu jednak mu się nie powiodło. Ostatecznie goście zwyciężyli skromnie, 1:0, dzięki czemu – zapewne chwilowo – awansowali na 11. lokatę w tabeli Serie A.