W sobotę swoje mecze wygrali praktycznie wszyscy (poza Tottenhamem) giganci Premier League. Do poziomu swoich rywali musieli się dostosować piłkarze Chelsea, którzy pokonali na wyjeździe Bournemouth (1:0).
Chelsea odniosła skromne, ale zasłużone zwycięstwo (fot. Reuters)
Po wpadkach ze słabszymi rywalami (Burnley i Crystal Palace), a także męczarniach z Watfordem, raczej niewielu przyjmowało zwycięstwo Chelsea na Vitality Stadium za pewnik. Londyńczycy chcieli jednak tym razem oszczędzić swoim kibicom nerwów i już na samym początku narzucili szybkie tempo.
Dominacja „The Blues” nie podlegała żadnej dyskusji i był kwestią czasu, kiedy goście strzelą pierwszego gola. Nie udało się w pierwszej połowie, ale po zmianie stron sympatycy Chelsea mogli w końcu odetchnąć z ulgą.
W 51. minucie ponownie przypomniał o sobie Eden Hazard, który otrzymał ładną piłkę od Alvaro Moraty, wpadł z nią w pole karne i strzałem przy bliższym słupku pokonał Asmira Begovicia.
Jak się okazało, trafienie Belga było tym, które rozstrzygnęło losy spotkania i chociaż zwycięstwo Chelsea było skromne, to jak najbardziej zasłużone. Londyńczycy oddali bowiem na bramkę Bournemouth aż osiemnaście strzałów, czym rywalem zdołali odpowiedzieć tylko czterema (z czego ani jeden nie był celny).
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.