Częstochowscy kibice nie obejrzeli wielu bramek, ale przynajmniej ich ulubieńcy zdobyli komplet punktów. Raków wygrał z Piastem.
Jedyny gol w tym spotkaniu padł w 40. minucie. Trafienie samobójcze zanotował Jakub Czerwiński, który w zamieszaniu we własnym polu karnym pokonał Frantiska Placha. Na początku wydawało się, że piłkę do siatki skierował Vladislavs Gutkovskis, lecz po obejrzeniu powtórek bramka została przypisana obrońcy Piasta.
Gliwiczanie mieli świetną okazję na otworzenie wyniku meczu w pierwszych minutach. Damian Kądzior znalazł się w dogodnej sytuacji po tym jak kilku jego kolegów wywarło presję na obrońcach Rakowa, ale były gracz Dinama Zagrzeb nie trafił w bramkę.
Nie był to mecz dla miłośników ofensywnej gry. Dla Marka Papszuna najważniejsze jest jednak, że jego zespół odniósł pierwsze zwycięstwo w rundzie wiosennej. W tej chwili przewaga nad drugą Legią wynosi aż dziesięć punktów, choć stołeczna drużyna wieczorem zagra z Zagłębiem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.