Mistrz Polski skromnie pokonał beniaminka z Łodzi. Decydującą bramkę zdobył Giannis Papanikolaou.
Grek wyprowadził gospodarzy na prowadzenie już w 8. minucie spotkania. Marcin Cebula dośrodkował w pole karne, a pomocnik strzałem głową pokonał Aleksandra Bobka. Do końca spotkania żadnej gole już nie padły. Sędzia pokazał natomiast czerwoną kartkę. Z boiska został wyrzucony Stipe Jurić.
ŁKS próbował złamać częstochowską defensywę, ale zawsze w razie niebezpieczeństwa na posterunku byli podopieczni Dawida Szwargi. Niemniej, beniaminek zaprezentował się przyzwoicie. Jeśli piłkarze Kazimierza Moskala podtrzymają taką formę, z niżej notowanymi zespołami powinni zgarnąć punkty.
Oglądając grę gospodarzy, można było odnieść wrażenie, że nie dają dzisiaj z siebie maksa. Być może zwolnili tempo, żeby zaoszczędzić siły na czwartkowy mecz w Bergamo z Atalantą w Lidze Europy.
To czwarte zwycięstwo Rakowa w tym sezonie. Drużyna mistrza Polski awansowała dziś na trzecie miejsce w tabeli. ŁKS plasuje się za to przedostatniej pozycji w stawce.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.