Skromnie, ale skutecznie. Lisy znów z kompletem punktów
Leicester City kontynuuje swój pościg po mistrzostwo Anglii. W 31. kolejce podopieczni Claudio Ranieriego odnieśli kolejne skromne zwycięstwo – z Crystal Palace (1:0).
Lisy ostatnio upodobały sobie jednobramkowe wygrane. Takimi rezultatami kończyły się ich spotkania z Watfordem i Newcastle United. W sobotę lider wybrał się na Selhurst Park do Londynu, by zmierzyć się z Crystal Palace.
Ciekawie była zwłaszcza pierwsza połowa tego starcia. W 19. minucie Riyad Mahrez otrzymał świetne podanie kilka metrów przed bramką Orłów, ale fatalnie się pomylił. Po pół godzinie gry szansę mieli również gospodarze. Po drugiej stronie boiska tuż obok słupka uderzył Wilfried Zaha.
Gol padł niewiele później. W 34. minucie w szesnastkę Crystal Palace zagrał najlepszy strzelec Lisów Jamie Vardy, a tam czekał już Mahrez, który otworzył wynik spotkania.
Po zmianie stron groźnych sytuacji było nieco mniej. Prowadzenie gości mógł podwyższyć bohater meczu z Newcastle – Shinji Okazaki. Tym razem jednak nie potrafił wcelować w bramkę.
Minuty mijały, a rezultat nie ulegał zmianie. Wreszcie arbiter gwizdnął ostatni raz i kibice Crystal Palace w słabych humorach opuścili stadion. Leicester ma aktualnie osiem punktów przewagi nad Tottenhamem.
***
W tym samym czasie na Stamford Bridge Chelsea podejmowała West Ham United. W normalnych okolicznościach faworytem meczu byliby The Blues, ale za takowe trudno uznać okupowanie przez nich dziesiątego miejsca w tabeli.
Ostatnio jednak podopieczni Guusa Hiddinka się przebudzili, jeśli nie liczyć remisu ze Stoke City. W sobotę kibice zgromadzeni na trybunach londyńskiego obiektu oglądali dość żywe spotkanie, w którym już do przerwy padły dwa gole. Po kwadransie z okładem na prowadzenie wyszli goście dzięki bramce Manuela Lanziniego.
Gospodarze, by doprowadzić do wyrównania, potrzebowali sporo czasu. Nie na darmo mówi się jednak, że należy grać do gwizdka. Tuż przed tym ostatnim w pierwszej połowie z rzutu wolnego świetnie uderzył Cesc Fabregas i zrobiło się 1:1.
Po przerwie sytuacja się powtórzyła. W 61. minucie Andrew Carroll odnalazł się w polu karnym The Blues i pewnie umieścił piłkę w bramce gospodarzy. Ci natomiast przez następne fragmenty meczu walczyli o wyrównanie. Kilka chwil przed końcem regulaminowego czasu gry Michail Antonio popełnił faul we własnej szesnastce, a rzut karny na gola zamienił Fabregas.
Więcej bramek już nie padło i na Stamford Bridge ekipy podzieliły się punktami.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.