„Słabe zachowanie, manipulacja”. Marek Papszun ostro reaguje na słowa trenera Lecha Poznań
Echa domniemanej premii, obiecanej przez Raków Częstochowa piłkarzom GKS-u Katowice za pokonanie Lecha Poznań, nie ustają. Trener drużyny spod Jasnej Góry, Marek Papszun, wymownie skomentował wypowiedzi opiekuna Kolejorza, Nielsa Frederiksena, na konferencji prasowej przed ostatnią kolejką sezonu.
1 milion złotych. Tyle według medialnych doniesień miał zapłacić Raków Częstochowa zawodnikom GKS-u Katowice za zwycięstwo z Lechem Poznań w minionej serii gier PKO BP Ekstraklasy. W środowisku rozgorzała burzliwa dyskusja, czy taka próba dodatkowej „motywacji” rzeczywiście miała miejsce.
Oczywiście Raków stanowczo zaprzeczył, jakoby miał posunąć się do tego typu działań. – Kategorycznie odrzucamy wszelkie sugestie łączące Raków Częstochowa z jakimikolwiek nieuczciwymi działaniami i praktykami. Branie pod uwagę takich możliwości jak zawarte w tekstach i budowanie na nich artykułów mających wpływ na opinię publiczną uważamy za niepoważne i szkodliwe – napisał klub na swoim oficjalnym profilu na platformie X.
W związku z takimi plotkami Rzecznik Dyscyplinarny Polskiego Związku Piłki Nożnej, Adam Gilarski, wystosował oficjalny komunikat, w którym przypomniał klubom ze szczebla centralnego, że wszelkie nieuczciwe praktyki są nielegalne.
– Na podstawie przepisów Regulaminu Dyscyplinarnego PZPN surowo zabronione jest przyjmowanie lub udzielanie korzyści majątkowej, osobistej lub sportowej, lub obietnicy takiej korzyści innemu klubowi, jego piłkarzom, działaczom lub trenerom, a ponadto sędziom piłkarskim, w celu wpłynięcia na wynik sportowy meczu – czytamy w komunikacie.
Do sprawy odniósł się trener Lecha, Niels Frederiksen. I to już dwukrotnie. Najpierw dla portalu Weszło, a później na konferencji prasowej przed sobotnim starciem z Piastem Gliwice. – Każdy przejaw match-fixingu to poważna sprawa. To wielkie zagrożenie dla piłki nożnej. Z tego powodu jestem bardzo zadowolony, że polska federacja wydała komunikat, w którym mówi, co jest dozwolone, a co nie. Teraz wszyscy powinni być świadomi co wolno, a czego nie – powiedział Frederiksen.
Szkoleniowiec Medalików, Marek Papszun, nie pozostał dłużny swojemu starszemu koledze po fachu. Przed pojedynkiem z Widzewem Łódź dosadnie skomentował wypowiedzi menedżera Kolejorza.
– Dziwna i wstydliwa sytuacja, mówiąc szczerze. Dziwię się trochę przeciwnikowi, że w ogóle coś takiego kolportuje, przekazuje, bo to jest przede wszystkim brak szacunku do rywali, do drużyn, z którymi rywalizujesz. […] Drużyna, która ma grać z wielkim Lechem, ma klęknąć przed meczem i oddać trzy punkty? Ja ani przez moment nie pomyślałem w ten sposób o Koronie Kielce. Oglądając te filmiki „premia, premia” nie przyszło mi nawet na myśl, że ta premia może być od Lecha Poznań – dziwił się 50-latek.
– Dziwię się trochę przeciwnikowi, że w ogóle coś takiego kolportuje, przekazuje, bo to jest przede wszystkim brak szacunku do rywali.
– Słabe zachowanie, manipulacja. Natomiast trochę się nie dziwię. Trenerowi w ogóle, bo pewnie nie zna historii i powinien porozmawiać z ludźmi, którzy w Lechu są, bo ja dobrze pamiętam rok 2022 i rywalizację z Lechem Poznań. Bardzo dużą determinację Cracovii w meczu z Częstochowie i to, co później się wydarzyło. Ja znam tę historię. Drużyna walczyła, a jak była zmotywowana, to ich sprawa.
– Gorsza sytuacja miała miejsce kolejkę później, bo drużyna Warty Poznań spacerowała sobie po boisku po prostu. Można sobie ten mecz odwinąć i zobaczyć. Więc dużym szczytem bezczelności jest sugerowanie tego, że Raków Częstochowa chce w jakiś sposób wpłynąć na przebieg rywalizacji, biorąc pod uwagę to, co miało miejsce w 2022 roku – grzmiał Papszun.
Ostatnia kolejka PKO BP Ekstraklasy zostanie rozegrana w tę sobotę. Wszystkie spotkania rozpoczną się o godzinie 17:30. Raków Częstochowa zmierzy się u siebie z Widzewem Łódź, a Lech Poznań również na własnym terenie podejmie Piasta Gliwice. W tym momencie oba zespoły dzieli w tabeli tylko jeden punkt. (JG)
Źródło: YouTube, Raków Częstochowa
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
luki
22 maja, 2025 19:53
Czy Pan Marek nie przesadza, „To szczyt bezczelności”
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Czy Pan Marek nie przesadza, „To szczyt bezczelności”