W czwartek Śląsk Wrocław zmierzy się w trzeciej rundzie kwalifikacji do Ligi Europy z Club Brugge. Nie będzie to pierwsze starcie wrocławian z zespołem z Belgii.
W 1975 roku Śląsk w swoim debiutanckim sezonie w europejskich pucharach zmierzył się najpierw ze szwedzkim GAIS Goeteborg w 1/32 finału Pucharu UEFA. W pierwszym meczu na wyjeździe wrocławianie przegrali 1:2, ale przed własną publicznością odrobili straty. Wynik 4:2 dał WKS-owi awans do kolejnej fazy rozgrywek.
W niej zmierzył się z belgijskim Royal Antwerp. Rywal Śląska w pierwszej rundzie sprawił dużą niespodziankę, dwukrotnie wygrywając z angielskim zespołem Aston Villa i to Belgowie byli faworytami następnego dwumeczu. W pierwszym spotkaniu we Wrocławiu lepiej zaprezentowali się Belgowie, którzy częściej zagrażali wrocławskiej bramce. Śląsk zagrał bardzo zachowawczo i tylko zremisował, a trener Władysław Żmuda tłumaczył się, że zabrakło mu kontuzjowanego Janusza Sybisa.
W Antwerpii skazani na porażkę wrocławianie zagrali bardzo dobre spotkanie. Po golach Janusza Sybisa i Tadeusza Pawłowskiego Śląsk prowadził do przerwy 2:0, a w drugiej połowie Belgowie mimo wielu wysiłków zdołali odpowiedzieć tylko jednym golem. Sensacyjny awans stał się faktem, a bohaterem obu meczów z Antwerpią uznano bramkarza Zygmunta Kalinowskiego.
1/8 finału to pojedynek Śląska z FC Liverpool, który zakończył się zwycięstwem Anglików (1:2 we Wrocławiu i 0:3 na wyjeździe) – czytamy na „slaskwroclaw.pl”.
Roma z ważnym zwycięstem! TOP 8 coraz bliżej [WIDEO]
Rzymianie w starciu 7. kolejki fazy ligowej Ligi Europy pokonali VfB Stuttgart 2:0. Dubletem na wagę trzech punktów i przyblizenia się do TOP 8 popisał się Niccolo Pisilli.
Remis Porto w Lidze Europy! Jakub Kiwior z asystą!
FC Porto zremisowało swój drugi mecz w tej edycji Ligi Europy. Viktoria Pilzno przez bardzo długi czas prowadziła, ale Portugalczycy wyrównali w ostatniej chwili.