Prejuce Nakoulma, to obecnie jeden z najbardziej rozchwytywanych piłkarzy w Ekstraklasie. O usługi bramkostrzelnego napastnika Górnika Zabrze zamierzają powalczyć największe zespoły nasze ligi, na czele ze Śląskiem Wrocław i Legią Warszawa.
Nakoulma był podczas rundy jesiennej Ekstraklasy zdecydowanie najlepszym zawodnikiem Górnika. W 12 spotkaniach strzelił on 6 goli i w wielu meczach, niemal w pojedynkę ciągnął grę zabrzan. Dobra forma reprezentanta Burkina Faso nie mogła umknąć uwadze wysłannikom gigantów polskiego futbolu, którzy chcą wykorzystać fakt, że popularny „Prezes” jest jedynie wypożyczony do Górnika z Bogdanki Łęczna.
Warto jednak przypomnieć, że to 14-krotni mistrzowie Polski mają prawo pierwokupu w przypadku Nakoulmy i jest niemal pewne, że z takiego przywileju skorzystają. Aby „Prezes” na stałe zagości przy Roosevelta, klub musi wyłożyć milion złotych. Bardzo możliwe, że po wykupieniu napastnika, Górnik zdecyduje się na odsprzedanie go do innego klubu, jednak za o wiele większe pieniądze. W mediach mówi się o kwocie rzędu 2,5 miliona euro.
– Na pewno jednak nad każdą ofertą dla Nakoulmy się pochylimy. Jeżeli bowiem nie zajdą żadne nieoczekiwane okoliczności, to skorzystamy z prawa pierwokupu i będziemy rozmawiać z klubami zainteresowanymi kupnem Prejuce’a – zdradził Krzysztof Maj, dyrektor Górnika. – Jednak na spokojnie, bo ofert i zapytań jest sporo. Jest temat nie tylko Grecji, ale i Niemiec, Rosji, Francji, a także z Polski. Nazw klubów z naszej ekstraklasy jednak nie mogę zdradzić – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.