Śląsk Wrocław skompromitował się w III rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów przegrywając oba mecze z notowanym sporo niżej od polskiej federacji przedstawicielem ligi szwedzkiej. Czy sportowa katastrofa spowoduje rewolucyjne zmiany w najlepszym zespole ekstraklasy w poprzednim sezonie?
Po kiepskim występie przeciw Buducnosti Podgorica wszystko wskazywało, że pozycja trenera Oresta Lenczyka jest nie do ruszenia. Nie tylko z uwagi na zasługi doświadczonego szkoleniowca dla Śląska, ale i z ze względu na wysokie odszkodowanie, które wrocławski klub musiałby wypłacić, gdyby przedwcześnie rozwiązał kontrakt – sięgające obecnie około miliona złotych. Już jednak po pierwszym spotkaniu z Helsinborgs IF i porażce 0:3 przedstawiciele mistrza Polski zaczęli interesować się, co aktualnie robi Maciej Skorża i czy nie ciągnie za sobą dużego zastępu współpracowników.
Ciekawe zatem, czy zainteresowanie było bardzo wstępne lub tylko kurtuazyjne, albo miało na celu wywarcie presji na obecnym szkoleniowcu, czy może jednak zapowiada przesilenie w Śląsku?
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.