Aktualny wicemistrz Polski z Wrocławia już może zacząć prosić wymiar sprawiedliwości w PZPN o jak najmniejszy wymiar kary. Ta za ustawianie meczów jeszcze gdy Śląsk występował w III lidze jest nieuchronna.
Na całe szczęście dla ekipy z Wrocławia prokuratura zajęłą się jej sprawą stosunkowo późno, poza tym sam statut PZPN zakłada, że czyny sprzed 19 kwietnia 2004 roku się przedawniły. Degradacji więc nie będzie, ale inne surowe kary są jak najbardziej możliwe.
– Degradacja raczej nie wchodzi w rachubę. Możemy jednak ukarać klub odjęciem nawet 30 punktów, prawdopodobna jest również grzywna – mówi szef Wydziału Dyscypliny PZPN, Artur Jędrych.
Sprawa dotyczy ustawienia co najmniej siedmiu meczów w sezonie 2003/04 w III lidze. Trenerem Śląska był wówczas Grzegorz K.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.