Mistrzowie Polski nie robią jednak z tego problemu, mimo że do wypłacenia pozostała nie tylko premia za tytuł, ale i 8 nagród za zwycięstwa w poszczególnych meczach. Zawodnicy koncentrują się wyłącznie na pieniądzach, które mogą podnieść z boiska w dwumeczu ze szwedzkim Helsingborgs IF.
– To prawda, niezapłacone są dotąd nagrody za wygrane mecze z rundy wiosennej i premia za mistrzostwo Polski, ale po spotkaniu z prezesem Śląska wszyscy piłkarze mają dokładną wiedzę, kiedy i w jaki sposób klub wywiąże się z należności – mówi „PN” kapitan zespołu, Sebastian Mila. – Szefowie przedstawili nam harmonogram regulowania należności, który drużyna zaakceptowała. Temat zaległej kasy też więc nie istnieje. Jeśli już, to koncentrujemy się na pieniądzach, które można będzie zarobić teraz.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.