Śląsk Wrocław z trzecią wygraną w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Podopieczni Vítězslava Lavički pokonali na swoim stadionie Cracovię 3:1.
Kolejny mecz Róberta Picha w tym sezonie (foto: 400mm.pl)
Wrocławianie powrócili do ekstraklasowych bojów po dwutygodniowej przerwie, w ostatniej serii gier ich spotkanie z Legią Warszawa zostało przełożone ze względu na udział warszawian w rozgrywkach Ligi Europy. Cracovia podchodziła do tego spotkania z niechlubną serią czterech remisów z rzędu.
Już od pierwszych minut spotkanie mogło się podobać. Było bardzo otwarte i kibice byli świadkami akcji od bramki do bramki. Bardziej aktywny w grze ofensywnej był Śląsk Wrocław, który od stale zagrażał bramce Niemczyckiego. Wynik meczu w 17. minucie otworzył Erik Exposito, Hiszpan otrzymał świetnie podanie od Stigleca i z bliskiej odległości pokonał bramkarza Pasów. Kilka minut później drugie trafienie dołożył Wojciech Golla, defensor Śląska pewnie uderzył głową przy dośrodkowaniu Stigleca, który miał na swoim koncie już dwie asysty..
Zawodnicy obu drużyn schodzili do szatni przy dwubramkowym prowadzeniu gospodarzy. Cracovia miała kilka okazji strzeleckich. Futbolówka trzykrotnie leciała w światło bramki, jednak żadna z prób nie była na tyle skuteczna, aby piłka znalazła się w siatce.
Druga połowa rozpoczęła się świetnie dla gości. Piszczek został sfaulowany w polu karnym rywala i prowadzący meczu wskazał na 11. metr. Do piłki podszedł Sergiu Hanca i bez kłopotu pokonał Putnocky’ego z rzutu karnego. Cracovia pierwszy kwadrans po przerwie dominowała, była częściej przy piłce i szukała trafienia na wagę wyrównania wyniku starcia.
W 66. minucie po raz kolejny do siatki trafił Erik Exposito. Po małym zamieszaniu pod bramką Niemczyckiego piłka trafiła pod nogi hiszpańskiego zawodnika, który po raz drugi w tym meczu wpisał się do protokołu jako strzelec gola.
Cracovia pod koniec meczu mogła po raz kolejny trafić do siatki z rzutu karnego. Arbiter w 84. minucie ponownie podyktował stały fragment gry dla Pasów, Hanca chciał drugi raz pokonać słowackiego golkipera, jednak tym razem Putnocky wyczuł intencje rumuńskiego zawodnika i wybronił rzut karny.
Śląsk Wrocław po ostatniej porażce i remisie znów zapisuje na swoje konto trzy punkty. Cracovia cały czas czeka na swoją wygraną, piłkarze Michała Probierza po raz ostatni wygrali 22 sierpnia w starciu z Pogonią Szczecin. Do sześciu razy sztuka?
Cztery bramki, obroniony rzut karny, czerwona kartka, mnóstwo okazji – @SlaskWroclawPl lepszy od @MKSCracoviaSSA po gorącym piątkowym wieczorze! ????
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.